Facebook

17 lutego – Światowy Dzień Kota

Przez w Lut 17, 2018 w Mój kot | 0 komentarzy

17 lutego to bardzo ważna data w kalendarzu dla wszystkich miłośników kotów. Tak, to już dzisiaj Światowy Dzień Kota. W naszym pięknym kraju nad Wisłą Światowy Dzień Kota jest obchodzony od 2006 roku. To ważne święto zostało ustanowione po to, aby podkreślić znaczenie kotów w naszym życiu. Każdy szczęśliwy posiadacz kota tego dnia musi świętować wraz ze swoim ukochanym pupilem. Dlaczego świętujemy Światowy Dzień Kota Światowy Dzień Kota świętujemy nie tylko, aby podkreślić znaczenie kotów w życiu człowieka, ale również po to aby przypomnieć sobie o losie bezdomnych i porzuconych zwierzaków. Tego dnia warto pomóc bezdomnym kotom i postarać się uwrażliwić społeczeństwo na los skrzywdzonych zwierząt. Święto Kota nie bez przyczyny obchodzone jest jest w zimie, gdyż to właśnie o tej porze roku bezdomne i porzucone zwierzaki cierpią najbardziej. Z tego powodu wiele organizacji aktywnie włącza się w pomoc potrzebującym zwierzakom, 17 lutego organizowane są różne spotkania, wystawy itp. imprezy podczas których można pomóc bezdomnym kotom i psom również. Takie akcje z roku na rok są coraz bardziej popularne, uczestników i ich pupili przybywa tak jak osób zaangażowanych w pomoc. Kampanie z okazji Światowego Dnia Kota są też nagłaśniane medialnie, zwłaszcza w sieci i to właśnie dzięki temu zyskują coraz większy rozgłos. W tym wyjątkowym dniu każdy posiadacz kota musi świętować ten dzień wraz ze swoim pupilem okazując mu więcej czułości ale również musi zaangażować się w akcje pomocy tym, które nie mają swoich kochających...

Działanie kota na człowieka – trzy zalety

Przez w Gru 2, 2017 w Mój kot | 0 komentarzy

Tak to już jest, że dzielimy się na miłośników psów lub kotów (tacy jak ja). A ci drudzy doskonale wiedzą jakie jest działanie kota na człowieka. A kot na zdrowie i samopoczucie człowieka ma bardzo pozytywne, ogromne znaczenie. Może poniższy argumenty zachęcą kogoś do przygarnięcia kociaka, który szuka ciepłego domu i troskliwego opiekuna. Kot za okazaną pomoc i opiekę z pewnością nam się odwdzięczy. Większa odporność organizmu   Działanie kota na człowieka ma bardzo ważną zaletę bowiem ten futrzak w niezwykły sposób wpływa na wzrost odporności organizmu. Naukowcy na całym świecie próbują rozwiązać tą zagadkę w jaki sposób się to dzieje. Do tej pory ustalili, że kocie mruczenie sprawia, że szybciej zrastają się połamane kości, a obecność kota wpływa na wytwarzanie przeciwciał, które między innymi mogą zapobiegać astmie. Mocne i zdrowe serce Posiadanie kota bardzo pozytywnie wpływa na serce. Jak twierdzą naukowcy kontakt z kotem zmniejsza o 20% ryzyko wystąpienia zawału lub udaru. Osobom mieszkającym z kotem rzadziej też doskwierają inne choroby serca i inne schorzenia układu krążenia. Jak dowodzą badania koty mają bardziej pozytywny wpływ na nasze serce niż psy. Codzienny kontakt z tym czworonogiem zmniejsza ryzyko zawału aż o 1/3. Większa inteligencja i brak depresji Działanie kota na człowieka ma też wymiar intelektualny. Amerykańscy i brytyjscy naukowcy przeprowadzili szereg badań, które udowadniają że posiadacze kotów cechuje wyższa inteligencja niż właścicieli psów. Wyniki te mogą być też spowodowane tym, że na kupno lub adopcję kotów decydują się ludzie z wyższym wykształceniem. Bez wątpienia jednak koty mają antydepresyjne działanie. Obecność, bliskość i mruczenie kota poprawia nam nastrój. Koty (zwłaszcza te małe) są bardzo zabawne i już ich sama obserwacja jest świetną zabawą. Dzięki nim zapominamy o smutkach i zmartwieniach. Koty sprawiają, że na naszej twarzy pojawia się uśmiech....

Kot – zwierzę skomplikowane

Przez w Kwi 28, 2017 w Mój kot | 0 komentarzy

Jeśli wydaje się Wam, że kot to zwierzak, który praktycznie nie wymaga opieki i jest bardzo prosty w obsłudze, to macie rację – wydaje się Wam. Od dzieciństwa mam do czynienia z kotami i muszę powiedzieć, że te zwierzaki są jak ludzie – mają różne charaktery, osobowości i upodobania. To tłumaczy tak wielki wybór karm i kocich przysmaków na rynku. Koty mają różne potrzeby, również w tym zakresie, jak my. Te futrzaki potrafią bardzo mocno różnić się między sobą, dlatego niektórzy właściciele kotów może i mogą pochwalić się bezproblemowymi lwami kanapowymi, ale duża część kocich opiekunów narzeka niestety na nadmiernie rozrabiające futerkowce. Ubrania wywalone z szafki, rzeczy pozrzucane ze stołu, zeżarty kwiatek czy obsikany kąt za kuwetą – kto zna takie przypadki? Opieka nad kotem może więc być zajęciem co najmniej niełatwym. Postaram się, na podstawie własnego doświadczenia, podpowiedzieć Wam przede wszystkim – jak opiekować się kotem i czym go karmić, jak się z nim bawić. Nie stawiam się w roli eksperta a opisuję tylko swoje doświadczenia. Tak, jak wspomniałam, koty są bardzo różne, dlatego moje metody, sprawdzone w przypadku moich futrzaków, w Waszym przypadku mogą się po prostu nie przyjąć. Dlatego, jeśli tak się stanie, nie przejmujcie się zanadto, tylko próbujcie dalej szukać najlepszych rozwiązań. Kot w dom, porządek za okno No dobrze, może przesadziłam. Znam koty, które są bardzo porządne, nie wymagają od człowieka zapewniania im skryjówek w kartonach, nie wysypują żwirku z kuwety i nie wyciągają woreczków foliowych ze wszystkich możliwych zakamarków. Te koty są zazwyczaj rasowe więc można pokusić się o stwierdzenie, że płacimy grube pieniądze za względny spokój 😀 Niestety, większość z nas ma w domu dachowca, który ma taką mieszankę genów, że aż trudno to sobie wyobrazić. Kiedy bierzemy kociaka, trudno jest dokładnie określić jak będzie zachowywał się za kilka miesięcy. Jeden z moich kotów w swoim dzieciństwie był szalony ale kiedy podrósł, stał się całkiem spokojny. Tylko co pewien czas lubił wskakiwać na framugę drzwi i zjeżdżać po niej jak koci strażak. Widok był naprawdę pocieszający, w odróżnieniu od wyglądu framugi po takich zabawach. Inny mój futrzak, kiedy go brałam, był bardzo przestraszony i spokojny (miał bardzo burzliwe wczesne dzieciństwo) ale po kilku miesiącach stał się takim wrednym kocim terrorystą, że nie raz miałam ochotę go wywalić za drzwi, żeby poszukał szczęścia w prawdziwym życiu, w którym karmę trzeba sobie upolować. W każdym razie, wracając do kwestii porządku, kot w domu oznacza pojawienie się co najmniej kilku ważnych kocich utensyliów – kuwety, misek i jakiegoś legowiska oraz drapaka. Jeśli mamy małe mieszkanie, powinniśmy przemyśleć rozlokowanie tych wszystkich gratów, żeby nie okazało się, że miska z wodą i karmą stoją tuż obok kuwety, a drapak w przejściu. Czym karmić kota W zasadzie brzmi to prosto – małe koty potrzebują karmy dla kociąt a dorosłe dla kotów dorosłych. I tutaj kończą się kwestie proste do ogarnięcia bo karm jest na pęczki i jak staje się w sklepie zoologicznym to można dostać oczopląsu. Ja zasugerowałabym Wam zapytanie weterynarza przy okazji robienia kocięciu przeglądu. Specjalista powinien polecić Wam sensowne karmy. Poza tym wiele zależy też od Waszego budżetu. W każdym przedziale cenowym znajdziecie bardzo różnorodne karmy więc nie ma się czego obawiać. Pozostają jeszcze kocie preferencje. Niestety pierwszy wybór karmy może być kluczowy i potem nasze futrzaki mogą trudno reagować na zmiany. Więc sugeruję zrobić porządny wywiad jeszcze przed wzięciem kota do domu. Potem, jeśli będziecie mocno zdeterminowani by jednak, z jakichś powodów karmę zmienić, to róbcie to stopniowo czyli do starej karmy dosypujcie stopniowo coraz więcej nowej. Ja popełniłam błąd i chciałam wprowadzać zmiany drastycznie – zastępując starą karmę nową. Niestety dla moich kotów to był taki szok, że reagowały po prostu wymiotując nową mieszanką. Aha – jeśli zastawiacie się czy domowe jedzenie dla kota jest odpowiednie – moim zdaniem nie, ponieważ mieszanki zostały tak skomponowane aby w pełni odpowiadały potrzebom kota więc zawierają jakieś bardzo kosmiczne dla nas składniki dzięki którym futrzak może cieszyć się dobrą kondycją – układu pokarmowego, kości, sierści, pazurów i wąsów 😉 Ja nie eksperymentowałam z żywieniem kotów domowym jedzeniem, czasami tylko dawałam im trochę drobiu i tyle. Zabawy z kotem Zachowanie kota bywa bardzo dziwaczne, zwłaszcza wieczorami. Wtedy uwielbiałam się bawić z moimi futrzakami. Dostawały prawdziwej kociawki, wskakiwały na szafę, ganiały jak opętane. Moim zdaniem zabawy z kotem są bardzo ważne, szczególnie dla kotów, które całymi dniami siedzą w domu. Istnieje wtedy duże ryzyko otyłości więc koty muszą się ruszać. Możemy kupić im sztuczne myszy, piłeczki, piszczałki i inne gadżety, którymi się zajmą, byle by się tylko ruszały. Odpowiedź na pytania – jak opiekować się kotem i co je kot stają się dość jasne, kiedy już trochę z tym kotem pożyjemy i zdołamy go poznać. Jeśli zależy Wam na zdrowiu i szczęściu Waszych futrzaków, wtedy będziecie szukać porad, wskazówek, pytać weterynarza. Może nawet traficie na ten tekst, z którego dowiecie się, że kot, którego właściciel jest odpowiedzialny, będzie traktowany jak członek rodziny. Opiekun powinien dbać o to, co kot je, zawozić go na badania okresowe do weterynarza i poświęcać mu czas. Tak trzeba, po prostu. źródła obrazków: HD Nice Wallpapers, PickChur,...

Koty – celebryci

Przez w Kwi 5, 2017 w Mój kot, Moja uroda | 0 komentarzy

Koty mają niesamowitą osobowość, co sprawia, że bardzo często zostają „celebrytami”. No tak, czyli osobami personami publicznymi. Co chwila w sieci pojawia się nowy koci celebryta. Na pewno każdy z Was kojarzy co najmniej kilku z nich. Pojawiają się w memach, newsach, Pudelku, słowem WSZĘDZIE. Zastanawiam się jak wygląda ich życie – czy można je w jakiś sposób porównać do życia ludzi-celebrytów? Z pewnością podobna będzie ilość zdjęć, jakie są im robione. Pewnie też ilość fanów na Facebooku będzie niemała. Co poza tym – duma, zachowanie? Chyba wszystko, oprócz wciąż nowych związków 😀     źródła obrazków: YouTube, Earth Porm, BlazePress, Cutest Paw, Amazing Beautiful...

Kocia depresja

Przez w Sty 25, 2017 w Mój dom, Mój kot | 0 komentarzy

Styczeń to ciężki miesiąc. Mrozy, śnieg, krótkie dni, brak słońca – to wszystko sprzyja depresji. Nie bez powodu w styczniu jest Blue Monday, najbardziej depresyjny dzień w roku. W sumie dla mnie nie był szczególnie ciężki bo jakoś go nie zapamiętałam ale są tacy, którzy każdego dnia stycznia mają Blue Monday i nie są to ludzie… Zauważyłam, że mój kot w ostatnim czasie dziwnie się zachowuje. Snuje się po mieszkaniu i nie może znaleźć sobie miejsca. Wskakuje mi na kolana i bardzo długo „ugniata” sobie miejsce, po czym zeskakuje i włazi do swojego ulubionego tekturowego pudła w kącie. Spędza tam większość czasu. Nawet nie bardzo chce się ze mną bawić, mysz poaportować, za rybką poskakać, po szafach połazić. Zaczynam coraz mocniej podejrzewać, że mój Czarek ma depresję. Może się to wydać dość absurdalne – depresja u kota ale wiem o wielu przypadkach cierpiących na depresję zwierzaków. Z tą dolegliwością potrafią borykać się nawet chomiki. W związku z tym postanowiłam mojego kota pocieszyć, sprawić mu jakąś miłą niespodziankę, nową zabawkę kupić, stertę grzechoczących myszy pod nosek podstawić, smakołykami pocieszyć. Wybrałam się więc do mojego ulubionego sklepu zoologicznego w poszukiwaniu czarkowych pocieszaczy. Kupiłam myszy, piłeczkę, witaminki i zestaw przekąsek. Okazało się, że nawet dla kotów są przysmaki „imprezowe”. Felix Party Mix, bo o nich mowa, to kolorowy mix mięsnych przekąsek dla kotów. Coś niesamowitego. Do tego Felix Crispies czyli chrupiące przekąski o różnorodnych smakach i kształtach. Muszę przyznać, że chyba zaniedbałam go pod tym względem. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że można znaleźć takie kocie przysmaki i nie tylko dopieścić żołądek futrzaka ale też pobawić się z nim tymi pysznościami. Koniec z kocią depresją. Kot Felix wyciągnie Cię z dołka Czarek 😉 źródła obrazków: Wallpapers and Backgrounds, www.purina.pl/,...

Amerykański Dzień Kota

Przez w Paź 29, 2016 w Mój czas wolny, Mój kot | 0 komentarzy

Mój Czarek miał dzisiaj swoje święto i choć światowy dzień kota obchodzony jest na świecie 17 lutego, to Amerykanie wybrali sobie 29 października. W związku z tym, wspominani są najwięksi koci celebryci, a jest ich już całkiem sporo. Grumpy Cat czy Maru to już nie jedyni koci królowie. Jest ich więcej. Najbardziej wkurzony kot świata, kot najsłodszy ze wszystkich kotów, kot Hitler (tak!) czy inne hardcorowe przypadki. Przy okazji dowiedziałam się, że sikanie kota do butów czy do torebki wcale nie oznacza, że nas nienawidzi i ma ochotę okazać nam jeszcze więcej złośliwości, tylko za nami tęskni i pragnie to zamanifestować w ten sposób. Buty czy torebka to przedmioty, które zabieramy ze sobą zawsze, kiedy wychodzimy, więc one jakby zabierają nas kotu, dlatego muszą zostać osikane. Logiczne, prawda? Poza tym, jeśli kot sika nam na poduszkę albo kołdrę to również nie dlatego, że jest wrednym su****em ale dlatego, że ma problemy z układem moczowym o których próbuje nam w ten sposób powiedzieć. Wybiera miękkie miejsca żeby ulżyć sobie choć trochę w bólu wywołanym oddawaniem moczu w takim stanie. Koty to jednak cwane bestie. Dobrze, że istnieją ludzie, którzy w ramach swojej naukowej kariery badają ich zachowania i tłumaczą je nam, zwykłym zjadaczom razowca. Wracając jednak do kocich celebrytów. Poniżej kilka kocich sylwetek. Ciekawa jestem ilu z nich rozpoznajecie. Sam – kot ze zmartwionymi brwiami Garfi – najbardziej wkurzony kot świata Snoopy – najsłodszy kot świata Kitler – kot… Hitler Czekam na kolejnych, natura potrafi zaskakiwać 😉   źródła obrazków: Guff,...