Facebook

Słodkie sposoby na nagrodzenie siebie po tygodniu pracy

Przez w Mar 30, 2017 w Mój czas wolny, Moja uroda | 0 komentarzy

Dziewczyny, wiecie na pewno jak czasem trudno myśleć o trzymaniu diety, kiedy codzienność jest tak stresująca albo dołująca. Wtedy jedyną myślą jest zjedzenie czegoś pysznego i słodkiego, tylko jak wtedy odważyć się wejść na wagę? Ja postanowiłam być twarda i wyznaczam sobie tygodniowe nagrody. W soboty wybieram się na coś absolutnie pysznego i nie mam wyrzutów sumienia. Słodka sobota to dla mnie nagroda za cały tydzień ciężkiej pracy, dlatego przez cały tydzień planuję to wyjście i decyduję, co pysznego zjem. Poniżej kilka moich propozycji: Lody Może to być jedna gałka, a mogą być trzy z bitą śmietaną i dodatkami, nieważne, lody są dobre na wszystko, pod warunkiem, że są naprawdę pyszne. Ja wybieram kraftowe czyli robione przez cukiernię a nie już gotowe i kupowane w wielkich pojemnikach. Ostatnio zachwyciły mnie smaki takie jak ogórek z cytryną czy buraczek z maliną albo trawa żubrowa z brusznicą. No bajka. Gofry     Dobre gofry to jak spełnienie marzeń z dzieciństwa. Chrupiący wafel, bita śmietana i polewy albo posypki. Mam takie magiczne miejsce, w którym gofry wypiekane są od dziesięcioleci a ich zapach czuć już na kilkanaście metrów przed lokalem. Wypasiony gofr w sobotę nagrodzi wszystkie trudy minionego tygodnia 😉 Mega ciasta Mega czyli niesamowicie odbajerzone 😀 W tygodniu zbieram sobie typy kawiarni i ciast, których chciałabym spróbować w sobotę. Tort malinowy z białą czekoladą albo ciasto matcha z japońską herbatą, a może tarta Oreo. Ech, zawsze mam problem z podjęciem ostatecznej decyzji ale przecież sobota jest co tydzień więc lista może być dłuuuga 😀  źródła obrazków: w-dog.net, Time Out,...

Powrót do natury

Przez w Mar 27, 2017 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Chyba się starzeję. Po latach zaufania do różnego rodzaju farmaceutyków, zaczynam coraz częściej szukać naturalnych środków i sposobów leczenia. Oczywiście, w przypadku poważnych dolegliwości bez gadania idę do lekarza i przyjmuję zapisane leki, ale jeśli tylko dokucza mi katar i ból zatok to staram się usunąć te dolegliwości w jakiś domowy sposób. Jedna z moich kuzynek podpowiedziała mi, że w przypadku pierwszych objawów przeziębienia dobrze działa napój przyrządzony z wody, miodu, cytryny i imbiru. Rzeczywiście, w przypadku małych infekcji napój daje radę. Jak czuję, że coś konkretnie próbuje mnie zmóc, wtedy wypijam podwójną porcję witaminy c1000 w postaci musującej. Dowiedziałam się, że w popularnych środkach na potencję, jak na przykład permen king, bardzo ważnymi składnikami, bezpośrednio wpływającymi na ich działanie, są właśnie naturalne ekstrakty z buzdyganka naziemnego, żurawiny wielkoowocowej czy żeń-szenia. Mamy więc wyraźny powrót do natury, to pozytywne zjawisko po zachłyśnięciu się chemią. Spójrzcie, takie niepozorne rośliny a tyle mogą zdziałać      źródła obrazków: Kulturystyka.sklep.pl, Figa z makiem, BycSeniorem.pl, abcZdrowie.pl, Leroy Merlin, Star Seeds...

Wskrzeszenie obiadów czwartkowych

Przez w Mar 25, 2017 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Słyszeliście kiedyś o takiej imprezie jak obiady czwartkowe? Pewnie kojarzycie, że kiedyś intelektualiści polscy na czele z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim spotykali się podczas takich obiadków czwartkowych i dyskutowali o nauce, literaturze i kwestiach politycznych. Niestety nie miały na nie wstępu kobiety, dlatego często spotkania te były okazją do odczytywania jakichś frywolnych erotycznie tekścików. Tak sobie kiedyś panowie rozrabiali na salonach. Piszę o tym bo przyglądam się czasem w restauracjach i kawiarniach ludziom, którzy umawiają się na zjedzenie wspólnego posiłku i niestety tematyka takich rozmów jest masakrycznie nudna. Zastanawiam się czasami ilu ludzi w Polsce potrafi jeszcze dyskutować podczas posiłków o literaturze, sztuce czy nawet tej nieszczęsnej polityce ale bez kłótni. Zazwyczaj bardzo się spieszymy, ciągle zerkamy na telefony i dyskutujemy o kompletnych pierdołach takich jak nowy samochód znajomych. Pamiętam, że na studiach zdarzało nam się ze znajomymi dyskutować o poezji, literaturze czy jakichś wydarzeniach kulturalnych i teraz strasznie mi tego brakuje. Przez ten polityczny syf tym bardziej tęsknię za dyskusjami pozbawionymi politycznych wątków. Pomyślałam sobie nawet, że zbiorę znajomych na taki „czwartkowy obiad” i pogadamy sobie o czymś sensownym. Pewnie trzeba będzie zakazać pewnych tematów i przygotować propozycje na ciche chwile ale to może być myśl 😀 Szukając informacji o tym wydarzeniu trafiłam na stronę Philipiaka poświęconą obiadom czwartkowym. Ta firma produkująca naczynia do gotowania postanowiła odświeżyć ideę zapraszając na obiady znane osoby i skłaniając je do dyskusji m.in. o zdrowym odżywianiu. Czyli nie tylko ja wpadłam na pomysł ruszenia umysłu podczas obiadku...

Quokki – najszczęśliwsze zwierzęta na ziemi

Przez w Mar 22, 2017 w Mój czas wolny, Moja uroda, Moje hobby | 0 komentarzy

Trafiłam jakiś czas temu na artykuł o Quokach – małych ssakach z rodziny kangurowatych, które są przeurocze ponieważ ciągle się uśmiechają 😀 Są małe, ciekawskie, bystre i niesamowicie pogodne. Żyją w Australii i ludzie już mają niezłego fioła na ich punkcie – robią sobie z nimi selfie! Trzeba przyznać, że te zwierzaki są naprawdę wyjątkowo fotogeniczne. Kiedy myślę o Australii, to od razu przed oczami stają mi gigantyczne pająki i inne obrzydlistwa ale na tym kontynencie żyje też sporo fajnych zwierzaków, jak widać. źródła obrazków: XEN Life, Bored...

Mięsożerne niemowlaki

Przez w Mar 20, 2017 w Mój dom | 0 komentarzy

Kolejny wpis z serii „jak ja kiedyś będę w stanie ogarnąć macierzyństwo” czyli moje rozmyślania nad kwestią ogarniania czegoś tak skomplikowanego jak małe dzieci. Przyglądałam się moim siostrzeńcom pałaszującym kotlety mielone i zaczęłam zastanawiać się, od kiedy dzieci jedzą mięso. Niby rzecz oczywista, że dzieci mięso jedzą ale kiedy, w jakiej postaci, jakie ilości daje się niemowlakom. Masakra. Żeby dłużej nie zamęczać się takimi dziwnymi pytaniami, postanowiłam zapytać mojej doświadczonej siostry, która, jak już dawno ustaliliśmy, jest moim guru w kwestiach dzieciowych. Powiedziała mi, że generalnie termin wprowadzania mięsa do menu i jego rodzaj oraz ilości opisane są w kalendarzu żywienia niemowląt. Jeśli jednak mamy trudności ze zwizualizowaniem sobie ilości mięsa opisanych w gramach, możemy poszukać np. filmików dotyczących mięsa w diecie niemowlaka, które bez problemu znajdziemy na YouTube. Znowu okazuje się, że Internet jest dobrym przyjacielem każdego poszukującego informacji. Musimy tylko znaleźć źródła wiarygodne, najlepiej publikowane przez znane i cenione marki. Wszystkie kwestie związane z maluchami są teraz do ogarnięcia. Trudno jest od razu ogarnąć wszystkie tematy i nawet siostra przyznaje, że cały czas się uczy, szuka informacji dot. danego zachowania czy jakichś dolegliwości. Tak robi bardzo wielu rodziców. Czasami w ten sposób można dowiedzieć się, że jakieś okropne albo dziwne zachowanie dziecka nie jest aż tak wyjątkowe i inni rodzice doświadczają czegoś podobnego a nawet w nasilonym stopniu. Takie odkrycia bywają w jakiś sposób pocieszające 😉   źródła obrazków: BabyCenter, Reading Acts,...