Facebook

Moje marzenia gwiazdkowe

Przez w Lis 30, 2016 w Mój czas wolny, Moja moda | 0 komentarzy

Jak już o prezentach mowa, to postanowiłam zrobić swoją listę życzeń. A co – pomarzyć zawsze można, prawda? Nie oczekuję, że te marzenia się ziszczą ale może pomogę losowi i część z nich kupię sobie sama. Ot, taki prezent za ciężką pracę w tym roku. Ok, do dzieła: Bielizna God Save Queens Polska marka, która świetnie radzi sobie również na arenie międzynarodowej. Wspominałam już o ich produktach i wciąż odwlekałam zakup. Produkują wyjątkową i niesamowicie seksowną bieliznę. Wystarczy mi nawet biustonosz. Produkty Hajde Kolejna polska marka, której produkty mnie absolutnie urzekły. Argumentem przemawiającym za kupieniem jakiegoś drobiazgu od nich są przeceny posezonowe. Mi w oko wpadł słoneczny piterek – czyli saszetka przypinana do pasa. Poza tym doceniam ich za dokładność i unikatowość. Każdy egzemplarz jest szyty w Polsce, dopieszczany i przez to absolutnie wyjątkowy. Powinniśmy doceniać polskie rękodzieło. Zuzia Górska i jej torebki Nadal nie spełnione marzenie o torebce od Zuzi Górskiej. Na koniec roku ma pełne ręce roboty ale planowała wystawić w swoim sklepie jakiej produkty do kupienia od ręki. Pewnie wszystkie zejdą „na pniu” ale profil śledzę cały czas w nadziei na upolowanie czegoś drobnego dla siebie Włóczki od Czas Zamotać Genialny sklep z włóczkami, który ma w ofercie same perełki. Z ich włóczek zrobiłam już dwa kominy, jestem też w trakcie dziergania szalika. Na oku mam zestaw do zrobienia czapki. Zawsze, jak zaglądam do ich sklepu to absolutnie nie mogę się zdecydować co kupić w pierwszej kolejności. Perfumy Nadal nie wiem jakie niestety ale zdecydowanie potrzebuję zmiany. Pewnie wybiorę się do Sephory albo Douglasa i coś sobie wybiorę. Muszę zarezerwować co najmniej godzinę bo podejmowanie decyzji u mnie to bardzo dłuuuugi proces, niestety. źródła obrazków: Huffington Post, KobietaMag.pl,...

Czas pomyśleć o prezentach!

Przez w Lis 30, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

W związku z tym, że jest dzisiaj ostatni dzień listopada, postanowiłam przypomnieć sobie i Wam o prezentach. Ja niestety nie różnię się zanadto od większości osób pod tym względem i obowiązek zakupu prezentów zostawiam zazwyczaj absolutnie na ostatnią chwilę, co kończy się oczywiście nerwową bieganiną po centrach handlowych. Dlatego w tym roku, w ramach przypominajki, dodaję wpis prezentowy jeszcze w listopadzie. Wprawdzie Black Friday, Cyber Monday i dzień darmowej dostawy już za nami ale jeszcze jest chwila aby złożyć zamówienia przez internet. Dlatego najbliższy weekend zamierzam poświęcić na buszowanie po Allegro i zamawianie kilku gadżetów dla najbliższych. Mama pewnie ucieszy się z kolejnych książek z przepisami od Lidla, który w tym roku wydał je dwie. Jest prosty sposób na zdobycie ich niskim kosztem – wystarczy kupić na wspomnianym portalu aukcyjnym komplety naklejek potrzebne do odebrania książek w markecie. Proste, prawda? Moi siostrzeńcy z kolei szaleją z Biedronkowymi Świeżakami. Wiem, że marzy im się truskawka i śliwka. Zamiast szukać tych pluszaków w marketach i płacić po 50 zł za sztukę, mogę je zamówić przez Allegro po ok. 35 zł z dostawą. Zawsze to oszczędność czasu i pieniędzy. Swoją drogą to niesamowite, że markety wymyślają promocje, które tak mocno wpływają na ludzi. Maluchy szalejące za, bądź co bądź, raczej zwykłymi pluszakami, dorośli szalejący z zakupami tylko po to, aby zdobyć jedną książkę z przepisami od których roi się w internecie. Z drugiej strony pociesza fakt, że nadal tak można pożądać książek i pluszaków czyli rzeczy, które w obecnej rzeczywistości, pełnej gadżetów, wydają się być tak staroświeckie. No ale, to tak na marginesie. Pamiętajcie – prezenty można i należy kupować wcześniej. źródła obrazków: eCollegeFinder Blog, TheGloss, Notorious...

Kiedy śnią się zepsute zęby

Przez w Lis 29, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Każdy z nas miewa czasem koszmary senne, niektóre z nich wracają do nas nawet na jawie, tak są masakryczne. Ja miewam powtarzające się koszmary, takie, które śnią mi się od dzieciństwa. Znam je na tyle dobrze, że kiedy po raz kolejny zaczynają mi się śnić, ja już wiem co będzie dalej. Jednak nie zmienia to faktu, że nadal przez nie budzę się w środku nocy zlana potem. Cały czas zastanawiam się jakie doświadczenie w moim życiu spowodowało powstanie takich okropności i nadal nie mam pomysłu. Jednak jest też część koszmarów sennych, które pojawiają się wtedy, kiedy w moim życiu coś się zmienia. Wtedy właśnie śnią mi się zęby… Żeby tak po prostu zęby ale nie, w moich zębowych koszmarach te zęby nagle wypadają, chwieją się i lecą, jeden po drugim. I wtedy jest to raczej mało przyjemne doznanie. Te okropne zębowe sny zawsze skłaniają mnie do pójścia do dentysty bo mam wrażenie, że moje zęby są już tak popsute, że zaraz właśnie powypadają. Wiem, że to brzmi niedorzecznie, kiedy pisze o tym dorosła osoba ale wiecie, jak sny mogą przerazić i co się potem kłębi w głowie po przebudzeniu. W każdym razie, dzięki temu, co kilka-kilkanaście miesięcy pojawiam się u dentysty na przeglądzie i dobrze się dzieje bo zazwyczaj trzeba uszczelnić jakąś plombę albo usunąć kamień nazębny. Tym sposobem udaje mi się utrzymać porządek w jamie gębowej. Niestety, często podczas podróży komunikacją miejską trafiam na przypadki osób, którym zepsute zęby nie przeszkadzają w życiu, podobnie jak spore braki w uzębieniu. Pewnie oni nie miewają zębowych koszmarów 😉 Dowiedziałam się niedawno, że zepsute zęby mogą wpływać bezpośrednio na nasze zdrowie. Możemy cierpieć na zapalenia stawów a nawet problemy kardiologiczne. Tak więc o zęby dbać trzeba, nawet jeśli nie miewa się koszmarów z nimi związanych! źródła obrazków: ABC News,...

Zimowe sukienki

Przez w Lis 25, 2016 w Mój czas wolny, Moja moda | 0 komentarzy

Zbliża się nieuchronnie czas oficjalnych spotkań świątecznych w mojej firmie. Postanowiłam zawczasu się do tych okazji przygotować i zamówić odpowiedni strój. Mam dosyć kombinowania na ostatnią chwilę byle jakiego stroju i zastanawiania się czy jestem jednak odpowiednio ubrana na tę okoliczność. W tym roku zamierzam kupić sobie porządną zimową sukienkę. Przyda się zarówno na wigilię firmową, jak i na wigilię domową. Skorzystam ze zniżek przedświątecznych i zamówię kieckę jeszcze w listopadzie. Dzięki temu nie będę się martwić, że nie przyjdzie na czas. źródła obrazków: Stylehunter Collective, Pinterest, DHgate.com,...

Jesienne umilacze

Przez w Lis 23, 2016 w Mój czas wolny, Mój dom, Moje hobby | 0 komentarzy

Jesień jest dla mnie bardzo męczącą porą roku. Szarówka, deszcze i chłód sprawiają, że mam ochotę zaszyć się w domu i nie wychylać z niego nosa. Obłożyć się kotem, kocem, zrobić kakao i włączyć ulubione filmy. Najlepiej, żeby taki stan trwał do wiosny. No dobrze, ewentualnie do zimy, jeśli będzie ładnie śnieżna i względnie mało mroźna. Ze względu na to, że jesień daje mi też dużo czasu wieczorami, buszuję po necie w poszukiwaniu jesienno-zimowych umilaczy. Wiecie, takich pierdółek, które sprawiają, że człowiekowi jakoś milej się robi i przyjemniej, kiedy na dworze jest tak ohydnie. To jest moja tegoroczna lista: Światło Niskim kosztem można urządzić sobie fajnie i przytulnie mieszkanie. Wprawdzie moim marzeniem jest i będzie kominek ale jak się nie ma, co się lubi to się lubi co się ma. Dlatego wypatrzyłam lampki LEDowe, wazony, lampiony i świece. Będzie wspaniale. Już mi jakoś tak przyjemniej jak o tym myślę.   Okrycia Mam lekkiego bzika na punkcie milutkich koców. W połączeniu ze wspomnianymi filmami i kakao sprawiają, że czuję się naprawdę komfortowo i bezpiecznie. Do tego mój kot śpiący obok. Matko, jak ja wtedy bardzo nie chcę wychodzić z domu. Nie zachęcają mnie żadne imprezy, spotkania ze znajomymi, nawet koncerty (no dobrze, może nie wszystkie). Włóczki i książki Zaniedbałam ostatnio zarówno robienie na drutach, jak i czytanie ale te dwie czynności bardzo mocno kojarzą mi się z jesienią i zimą. Wtedy nadrabiam zaległości z całego roku. Zamawiam nowe rodzaje włóczek, planuję nowe dzieła i wyciągam z półki odłożone na bliżej nie sprecyzowane „później” książki. Najlepszym czasem na nadrabianie takich zaległości są święta. Na nie czekam bardzo. Uwielbiam te moje rytuały świąteczne – robienie szalika na zmianę z czytaniem, oglądaniem filmów i jedzeniem mandarynek 🙂 źródła obrazków: Karen Barlow, Pinterest, Fancy Cribs, Manchester Evening...