Facebook

Halloween w wersji celebryckiej

Przez w Paź 31, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Halloween to amerykańskie święto, które jest, jak dla mnie, kompletnie odjechane. Podczas gdy my, Polacy odwiedzamy groby wszystkich zmarłych członków naszych rodzin i spędzamy czas w zadumie nad mijającym czasem, Amerykanie urządzają huczne imprezy i biegają od domu do domu zbierając fury słodyczy. Każdego roku szeroko komentowane są stroje celebrytów, którzy mając ogromne budżety, nie przebierają w środkach by zdobyć tytuł najlepiej przebranej gwiazdy w Halloween. Jedną z najbardziej zakręconych na tym punkcie gwiazd jest Heidi Klum, która decyduje się na tak ekstremalne metamorfozy, że pewnie nawet przeciwnicy tego święta są pod wrażeniem. Dla przykładu można wspomnieć o jej przebraniu polegającym na pomalowaniu całego ciała tak, jakby nie miała skóry albo charakteryzacji na staruszkę czy Jessicę Rabbit – postać z kreskówek. Podobnie poważnie do tematu podchodzi Kim Kardashian, której metamorfozy może nie są aż tak spektakularne ale także szeroko komentowane. Polacy, zwłaszcza celebryci, coraz częściej bawią się w Halloween, o czym z lubością wspominają na swoich profilach społecznościowych. Jednak efekty nie są nawet w 10% tak spektakularne jak w przypadku Heidi. Amerykanie mają po prostu zdecydowanie większe doświadczenie na tym polu oraz, co niemniej ważne, dużo większy budżet na metamorfozy. Moi znajomi z pracy organizują jakąś imprezę ale nie jestem przekonana czy chce mi się na nią wbijać. Chyba dopadła mnie jesienna chandra, psia krew. Nie mam ochoty wyłazić z domu i tylko myślę o rękodzielniczych zajęciach czyli zabawie w samotności. No taki czas po prostu. źródła obrazków: PopSugar, E!, Huffington Post,...

Czas na włóczki

Przez w Paź 30, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Wspominałam już chyba, że mam totalnego bzika na punkcie robienia cudeniek na drutach. Cały czas mam w planach naukę szydełkowania oraz poznanie bardziej zaawansowanych technik dziergania. Brakuje mi na to niestety czasu ale nadchodzi kolejna zima więc na pewno będę działać w tym temacie. Odkąd kilkanaście lat temu w święta Bożego Narodzenia rozpoczęłam tradycję dziergania świątecznego, zawsze łapię zajawkę jak robi się mroźno. Obserwuję kilka fajnych profili na Fb, na których, ze względu na pogodę właśnie, zaczynają się pojawiać coraz to nowe włóczkowe hity. Jednym z nich jest mega włóczka, którą dzierga się bez użycia drutów – tylko i wyłącznie własnymi rękami. Zazwyczaj rezultatem są gigantycznej grubości koce. Trudno jest mi sobie wyobrazić jak muszą być puszyste. Totalny odjazd. Niestety minusem jest cena takiej „włóczki” ale jak ktoś ma bzika to zapłaci i kilkaset złotych za taki włóczkowy rarytas. Ja w tym roku mam smaka na czapkę-kota z grubej włóczki Loopy Mango. Można kupić materiał z instrukcją. Wystarczy jedynie mieć swoje druty. Co istotne, taką włóczkę robi się w godzinę-dwie. Mam ochotę zrobić sobie też kolejny szalik. Nie wiem jak moja szafa to wytrzyma, może komuś go podaruję. Bardzo fajnym pomysłem na prezent są kapcie. Na Fb bardzo dużą popularność zdobyła strona promująca kapcie robione przez matkę niepełnosprawnych dzieci, która sprzedając takie robótki chce uzbierać pieniądze na rehabilitację swoich chłopaków. Cała akcja została tak skutecznie rozpropagowana, że w tym roku nie ma szans na realizację indywidualnych zamówień kapciowych. Dzierganie ma moc. źródła obrazków: Eusa, sanna’s land of illusion, czas...

Amerykański Dzień Kota

Przez w Paź 29, 2016 w Mój czas wolny, Mój kot | 0 komentarzy

Mój Czarek miał dzisiaj swoje święto i choć światowy dzień kota obchodzony jest na świecie 17 lutego, to Amerykanie wybrali sobie 29 października. W związku z tym, wspominani są najwięksi koci celebryci, a jest ich już całkiem sporo. Grumpy Cat czy Maru to już nie jedyni koci królowie. Jest ich więcej. Najbardziej wkurzony kot świata, kot najsłodszy ze wszystkich kotów, kot Hitler (tak!) czy inne hardcorowe przypadki. Przy okazji dowiedziałam się, że sikanie kota do butów czy do torebki wcale nie oznacza, że nas nienawidzi i ma ochotę okazać nam jeszcze więcej złośliwości, tylko za nami tęskni i pragnie to zamanifestować w ten sposób. Buty czy torebka to przedmioty, które zabieramy ze sobą zawsze, kiedy wychodzimy, więc one jakby zabierają nas kotu, dlatego muszą zostać osikane. Logiczne, prawda? Poza tym, jeśli kot sika nam na poduszkę albo kołdrę to również nie dlatego, że jest wrednym su****em ale dlatego, że ma problemy z układem moczowym o których próbuje nam w ten sposób powiedzieć. Wybiera miękkie miejsca żeby ulżyć sobie choć trochę w bólu wywołanym oddawaniem moczu w takim stanie. Koty to jednak cwane bestie. Dobrze, że istnieją ludzie, którzy w ramach swojej naukowej kariery badają ich zachowania i tłumaczą je nam, zwykłym zjadaczom razowca. Wracając jednak do kocich celebrytów. Poniżej kilka kocich sylwetek. Ciekawa jestem ilu z nich rozpoznajecie. Sam – kot ze zmartwionymi brwiami Garfi – najbardziej wkurzony kot świata Snoopy – najsłodszy kot świata Kitler – kot… Hitler Czekam na kolejnych, natura potrafi zaskakiwać 😉   źródła obrazków: Guff,...

Kantor online?

Przez w Paź 29, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Zazwyczaj nie piszę o finansach, nie znam się na nich na tyle aby się wymądrzać w tej kwestii. Kilka lat temu miałam kartę kredytową ale nie umiałam się nią posługiwać więc wpadłam w pułapkę wydawania większej ilości pieniędzy niż faktycznie miałam. Z kartami tak właśnie bywa, masz dostępny spory limit to szalejesz i pozwalasz sobie na wszystkie głupie zachcianki, a potem tylko spłacasz kwoty minimalne. Ech, długa historia. Mam nadzieję, że już się w moim życiu nie powtórzy. Teraz bardziej świadomie podchodzę do różnych produktów finansowych, zwłaszcza tych mało mi znanych. Opieram się na opiniach fachowców z branży i nie ufam zwykłym opiniom zamieszczanym na nie branżowych forach internetowych. Darzę szczególnym szacunkiem Michała Szafrańskiego, który prowadzi chyba najbardziej poczytnego obecnie bloga finansowego Jak Oszczędzać Pieniądze. Znalazłam u niego bardzo wiele porad dotyczących domowych finansów. Zamierzam je przetestować jak już założę rodzinę i będę musiała ogarniać kwestie związane z domowym budżetem. Swego czasu zastanawialiśmy się z chłopakiem nad opcją skorzystania z kantoru internetowego. Wprawdzie w naszym mieście jest dużo stacjonarnych kantorów ale znajoma opowiadała mi o tym jak została w takim kantorze oszukana. Dlatego zaczęłam szukać innych opcji wymiany walut. Kiedy wertowałam wujka Googla w poszukiwaniu informacji o kantorach trafiłam na wpis Michała o kantorze Aliora i generalnie o zaletach kantorów internetowych. Dałam się przekonać i nie muszę korzystać ze zwykłych kantorów przed zagranicznym wyjazdem. O Internecie, dzięki Ci 😉 źródła obrazków: Travelex, http://jakoszczedzacpieniadze.pl, DSL Business...

A może LG?

Przez w Paź 29, 2016 w Mój czas wolny, Mój dom | 0 komentarzy

Chyba czas na zakup nowego telewizora. Lubimy bardzo przedmioty retro ale nadszedł czas na zmianę naszego wielkiego telewizora na model cieńszy o 45 cm i wiszący na ścianie. Czas na zmiany. Podczas gdy wszyscy znajomi wpadli w szał kupowania wielkich telewizorów LCD, my broniliśmy się przed zakupem takiego sprzętu. Głównie ze względu na koszty. Wiecie, dopóki coś działa to po co to zmieniać? Niestety wszystko ma swoją wytrzymałość i nasz wielgachny telewizor poszedł w odstawkę. Poczytaliśmy trochę opinii o telewizorach marki LG i zdecydowaliśmy, że nasz wybór padnie na sprzęt tej marki. Pozostaje tylko kwestia przekątnej i modelu… model marzenie – 65″ TELEWIZOR LG SIGNATURE OLED   marzenie nr 2 – LG UHD TV – UH6150 marzenie realne do spełnienia – TELEWIZOR LG FULL HD a może ten? Telewizor LG 42LF652V z systemem webOS źródła obrazków: Vishwagujarat,...