Facebook

Zakupy na jesień

Przez w Sie 30, 2016 w Mój czas wolny, Moja moda, Moja uroda | 0 komentarzy

Nieuchronnie i bardzo dużymi krokami zbliża się jesień. Coraz częściej z okolicznych działek czuć dym spalanych gałęzi i liści, a koty przestały już wrzeszczeć po nocach. Jesień jak nic. Dlatego zaczęłam tworzyć swoją jesienną listę zakupów. Muszę zacząć zbierać kasę na jej realizację bo zapowiada się niemały wydatek. Wprawdzie wszystko można kupić w niskich cenach ale trochę mi się nie opłaca kupować czegoś wyłącznie na jeden sezon bo po kilku miesiącach się po prostu rozpadnie. Tak więc plan jest ambitny a poniżej pozycje do odhaczenia: Szary płaszcz oversize Mam bzika na jego punkcie od dawna, nie mogę tylko wciąż znaleźć fajnego modelu. Tym razem zrobię wszystko żeby jednak znaleźć ten wymarzony i upragiony. Koniecznie ze stójką, w jednolitym kolorze. Do tego ręcznie dziergany komin, czapka beanie i będzie wspaniale. Buty Podobają mi się bardzo botki w stylu militarnym i sneakersy, no i mam problem bo nie wiem które wybrać i czy w ogóle wybierać. Obawiam się, że skończy się na tym, że kupię jedne i drugie, a mój portfel będzie jak wydmuszka. Z drugiej strony to może być dobra motywacja do podjęcia starań o premie w pracy. Plecak Plecaki to w tym sezonie bardzo modny gadżet. Zaczęły się z nim pojawiać znane modelki i blogerki więc zdecydowanie jest coś na rzeczy. Ja waham się pomiędzy jeansowym a skórzanym. Pewnie i w tym przypadku będzie tak, że kupię oba modele. Tymczasem spokojnie się rozglądam, może znajdę model łączący w jakiś sposób te dwa style. No dobrze, to chyba tyle na razie. Nieśmiało zaczynają pojawiać się poncha na horyzoncie ale jeszcze staram się o tym nie myśleć. źródła obrazków: www.fallitems.com, www.trendlifemagazine.com,...

Moja nowa ukochana szczotka

Przez w Sie 25, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Zaczęło się od tego, że moja znajoma, która ma dwie urocze córki, zamieściła zdjęcie szczotki do włosów, która potrafi działać cuda czyli bez większych problemów rozczesywać kręcone i potargane włosy jej córek. Czytałam opowieści Moniki o zmaganiu się z uroczymi lokami dziewczynek. Prawdziwy koszmar. Dlatego, kiedy zamieściła ten komentarz i zdjęcie byłam w szoku, że po tylu przejściach i wypróbowaniu niezliczonej ilości różnego rodzaju szczotek wreszcie trafiła na tę, która jest w stanie poradzić sobie z trudnymi włosami jej dziewczynek. Postanowiłam zapytać ją o ten cud techniki. Okazało się, że jest nią szczotka Tangle Teezer, która dzięki swojej budowie i zastosowanym materiałom nie szarpie włosów, nie elektryzuje i jest w stanie poradzić sobie nawet z tym i najbardziej zniszczonymi przez zabiegi chemiczne itp. Przyznaję, że byłam na początku raczej sceptyczna bo wiem jak tworzy się reklamowe opisy produktów, które mają się sprzedać w jak największej ilości egzemplarzy. Postanowiłam jednak spróbować bo ważna była dla mnie rekomendacja Moniki. I tak oto stałam się posiadaczką fioletowo-różowej szczotki, która przypomina nieco zgrzebło dla kota ale działa i to jak działa! Zdecydowanie jest delikatna dla włosów i nie ciągie. Do tego nie powoduje ich elektryzowania, co dla mnie osobiście jest cudowną właściwością. Moje włosy są już nieco sfatygowane przez ciągłe farbowanie i prostownicę więc mają tendencję do puszenia się. Odkąd zaczęłam używać Tangle Teezer nie mam już puchu na głowie, tylko gładkie włosy. I to uznałam za największą magię tej szczotki. źródła obrazków: www.youtube.com, www.ceneo.pl,...

A teraz coś z zupełnie innej beczki

Przez w Sie 20, 2016 w Mój czas wolny, Mój dom | 0 komentarzy

Kupiłam ostatnio kosiarkę do trawy, tak, ja kupiłam kosiarkę. Po co, pewnie zapytacie. Otóż, do koszenia trawnika koło domu. Pytanie, jakiego domu? Właśnie, zdecydowanie nie mojego domu, tylko mojego ughmmm… potencjalnego teścia. Jestem bardzo ostrożna w nazywaniu go w ten sposób ale istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo, że w najbliższym czasie może on stać się dla mnie teściem. No zobaczymy co z tego wyjdzie ale nie o tym, nie o tym. O kosiarce miało być. Kupiłam bo zostałam poproszona o znalezienie odpowiedniej kosiarki do sporego, bądź co bądź, ogrodu teścia. Jest całkiem nieźle zorientowanym w rzeczywistości człowiekiem ale przyznał ostatnio, że nie ogarnia tych całych internetów tak, jak my, młodzi więc prosi o wsparcie w znalezieniu fajnego i wydajnego, solidnego modelu kosiarki spalinowej bo sprzedawca w okolicznym salonie ogrodniczym jest tak niekompetentny, że masakra. Poza tym słyszał, że teraz jak się kupuje przez internet to jest dużo taniej. Stwierdziłam, że ok, w takim razie wyzwanie podjęte i szukam kosiary. Przeszukałam trochę serwisów dla ogrodników, popatrzyłam na rankingi sprzętu ogrodniczego z ostatnich lat i wyszło mi, że Husqvarna rządzi. Solidne, wydajne i polecane sprzęty, które sprawdzą się w każdym ogrodzie, tego było mi trzeba. Pozostało tylko poszukać jakichś fajnych ofert sprzedaży i zamówienie sprzętu do domu. Przyszła, cała i kompletna, sprawna i to jak. Prawie Teść zadowolony, chłopak szczęśliwy, że ma taką ogarniętą wybrankę, ja dumna z siebie, że nawet kwestię kosiarek potrafię ogarnąć jak trzeba. źródła obrazków: www.chicagotribune.com, www.zielonyogrodek.pl, www.huffingtonpost.com źródło obrazków: www.chicagotribune.com,...

Rower ze snów

Przez w Sie 19, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Marzy mi się rower. Taka piękna dameczka w stylu holenderskim. Delikatna, finezyjna i tylko moja. Rower miejski, kz którego obecnie korzystam, ma wiele zalet ale jego podstawową wadą jest to, że jest przedmiotem użyteczności publicznej. Dlatego zatęskniłam za moim i tylko moim rowerkiem. Zaczynam rozglądać się w temacie. Poniżej kilka propozycji wymarzonych modeli. Już wiem, że spełnienie marzeń proste nie będzie ale już niedługo gwiazdka, urodziny, a w przyszłym roku imieniny, może rodzinka się zrzuci jak tylko podpowiem im, zupełnie przypadkiem, że marzę o takiej rakiecie. źródła obrazków: venicebeachbicycles.com, www.bootic.com, www.crystalspace3d.org, www.trendhunter.com, www.shoppersshop.com,...

Garnki raz jeszcze

Przez w Sie 15, 2016 w Mój dom | 0 komentarzy

O garnkach Philipiak wspominałam Wam już nie raz. Nic nie poradzę na to, że zarówno ja, jak i moja mama mamy bzika na punkcie tych naczyń. Są po prostu ładne i wyglądają na bardzo wytrzymałe. Coraz częściej wydaje mi się, że moja mama kupuje je też z myślą o mnie. Znając ich jakość, całkiem możliwe jest, że będę mogła ich używać nawet za kilka czy kilkanaście lat kiedy mama postanowi mi je oddać na emeryturze. Znajdziemy w sieci dużo opinii o garnkach Filipiak więc każdy może przekonać się o tym, jak są oceniane. Jeśli nie wierzycie, że są ładne, to popatrzcie na to: źródła obrazków: www.philipiaknaczynia.pl, drytac.pl, www.youtube.com, markoservices.pl, archiwum.allegro.pl,...