Facebook

Marzenia o wakacjach

Przez w Lip 27, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Jako że nie zdobyłam w ostatnim czasie miliona monet (mimo wielu kuszących i obrzydliwie dużych kumulacji w Lotto) , które mogłabym wydać na wakacje marzeń w tym roku, to postanowiłam zrobić sobie swoją własną, osobistą, motywacyjną listę miejsc, w które chciałbym w życiu pojechać. Lista motywacyjna bo bardzo optymistycznie zakładam, że jednak uda mi się w życiu zarobić na takie wyjazdy (albo jednak wygrać w jakiejś grze liczbowej). Pomarzyć zawsze można, prawda? Pięć miejsc grzechu wartych i obrzydliwie drogich bo jak szaleć to na całego 😀 SESZELE BORA BORA MELEDIWY KORSYKA I SARDYNIA PHUKET źródła obrazków: www.indian-ocean.com, www.thesundaytimes.co.uk, www.pakpassion.net, www.dailymail.co.uk, www.bluewateryachting.com,...

Dom w planach!

Przez w Lip 23, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Mamy pełnię sezonu wakacyjnego, a mi udało się zaliczyć kilka małych wyjazdów do okolicznych miejscowości turystycznych. Trochę słabo. Za granicę jednak nie wyjeżdżam bo nie udało mi się zgromadzić większego zapasu kasy. Pozostaje więc nadal Polska. Nie mam jednak ochoty jechać na morze bo wszyscy jadą nad morze i jest tłoczno. Nawet Agata Młynarska odważyła się tą sytuację dobitnie skomentować za co została okrutnie przez wszystkich skrytykowana. A przecież wszyscy wiedzą, że tłoczno nad polskim morzem jest i już. Ja więc, na przekór wszystkim wybierającym się nad morze, obiorę kierunek przeciwny i pojadę w góry. Bo w planach mam zamieszkanie w góralskim domku w górach! Tak, znalazłam takie cudo, potrzebuję tylko zebrać ekipę kilkuosobową i na kilka dni zmienimy adres na Piwniczną-Zdrój. Będzie to nasza baza wypadowa. Możemy zdecydować się na spływ Popradem albo po prostu górskie spokojne spacery. Brakuje mi dłuższego odpoczynku od miejskiego zgiełku więc takie spokojne, niezobowiązujące spacerki mogą być czymś co ukoi moi zszargane młode nerwy. Już sobie projektuję w myślach poranek z gorącą kawą na tarasie z widokiem tylko na góry i długo, długo nic. Wieczory przed kominkiem i noce bez odgłosów miasta. Magia. Pomysł na wynajęcie domu w górach to może być strzał w dziesiątkę.  Pewnie będę rozpaczać jak będę musiała się z niego wyprowadzić, niestety już to widzę. Zastanawiam się czasem czy byłabym w stanie mieszkać z dala od miasta, cywilizacji. Czasami o tym marzę ale jak dłużej się nad tym zastanawiam to zaczynam tęsknić za kawiarniami, kinem i wifi. To może być test – próba mojej wytrwałości poza cywilizacją. źródła obrazków: topnature.xyz, www.tripadvisor.ca, vcea.wsu.edu,...

Epopei o suchej skórze ciąg dalszy

Przez w Lip 20, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Jako że zaczęłam analizować w ostatnim czasie przyczyny mojej alergii, to przy okazji trafiłam na informacje odnośnie suchej skóry, czyli mojej kolejnej wspaniałej dolegliwości. Już wiecie, że najlepsze są dla mnie dziecięce kosmetyki, które mogę nakładać w ogromnych ilościach a moja skóra i tak wygląda jakby potrzebowała dwa razy więcej. W każdym razie problem jest dość męczący, tego nie da się ukryć. Pytanie tylko dlaczego tak jest. Poniżej kilka możliwych przyczyn suchej skóry. Niestety dla mnie to oznacza, że mogę mieć dużo większą alergię niż podejrzewałam :-/  – zanieczyszczenie powietrza  – styl życia i pośpiech  – niedobory witamin  – alergie źródła obrazków: www.atlantichealinghemp.com, m.int.eucerin.com, udaya.com, www.thefashionspot.com,...

Nowe trendy w internetach

Przez w Lip 18, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Ja się chyba starzeję bo jakoś coraz słabiej reaguję na nowe mody w internetach. Co chwila coś nowego. Rok temu było oblewanie się wodą, teraz Pokemon Go. Przynajmniej z tego pierwszego wyszło coś pozytywnego, a Pokemony? Nie jestem przekonana czy ta mania wychodzi komuś na dobre. Psychologowie twierdzą wprawdzie, że gra jest dobra m.in. dla dzieci autystycznych ale jakoś trudno jest mi wyobrazić sobie dziecko autystyczne podróżujące swobodnie z telefonem w poszukiwaniu jakichś wirtualnych stworów. Może po prostu jestem zmęczona i nie mam ochoty na tego typu nowości. Może. A może po prostu za dużo czytam o tych wszystkich małych i większych modach – na fotografowanie się z palcami w ustach albo z kotem, który zasłania naszą brodę albo fotografowanie kotów w rajstopach albo fotografowanie się w trakcie skakania do wody, siedzenia nad urwiskiem, na wieżowcu, w metrze i swetrze. Po prostu jest tego mega dużo. Aha, no i jest Prisma czyli aplikacja zmieniająca nasze zdjęcia w dzieła sztuki. Jest tylko jedno „ale” – polityka bezpieczeństwa, która jest na tyle liberalna, że zabiera Ci sporo danych… Taki mały szczegół. Żeby było jeszcze ciekawiej, to te dane mogą trafić do właścicieli Prismy, którymi są w znacznej mierze Rosjanie. Więc choć efekt modyfikacji zdjęć jest bardzo imponujący, to człowiek mocno zastanawia się czy chce ponieść aż tak wysokie koszty za kilka fotek. Dlatego staram się nie podążać ślepo za internetowymi modami, które pojawiają się i znikają. Waham się cały czas czy zainstalować dla testów Pokemony żeby sprawdzić co ta gimbaza w tej grze widzi 🙂 źródła obrazków: pokemon-go.pl, gameradar.pl,...

Cześć alergio!

Przez w Lip 15, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

No to przepadłam. Wysypkę mam. Taką niefajną bąblastą wysypkę na rękach. Ku mojej rozpaczy część bąbli się rozpękła, zaschła i schodzi. Jednym słowem – skórowanie. Dawno dokuczała mi podobna dolegliwość. Ostatnim razem jakieś dziesięć lat temu, jeszcze w szkole. Pomęczyłam się trochę zanim skóra wróciła do normy i wytłumaczyłam sobie, że to wszystko przez złe odżywianie itp. Minęło tę parę latek i sytuacja się powtarza. Bąble, schodząca skóra i generalnie masakra. Alergia jak nic. Tylko nie wiem na co i to jest najgorsze. Mam dwa wyjścia – zrobienie testów alergicznych albo stopniowe eliminowanie najbardziej znanych alergenów. Kiedyś najgorsza była dla mnie chemia, zarówno ta domowa, do czyszczenia, jak i chemia w jedzeniu. Do dzisiaj uważam bardzo na zupki chińskie po których miałam kiedyś straszne wysypki. Mam niejasne przeczycie, że w tym przypadku winowajcą może być mój najlepszy przyjaciel – czekolada. Ta cudowna, pachnąca, pyszna, najmilejsza moja czekolada jest w końcu jednym z największych alergenów, a że ja w ostatnim czasie sporo piekłam słodkości z czekoladką właśnie, to organizm mógł mi się wziąć i zbuntować. Ech, co za życie. Szukam też przy okazji skutecznych odczulaczy bo żyć jakoś trzeba. Wapno nie za bardzo pomaga więc szukam innych, silniejszych środków, które wyprowadzą mnie z ogólnego zbąblenia. Trafiłam w ten sposób na nowość – Aleric – lek, który rozpuszcza się w ustach i nie powoduje senności. Pomaga przy okazji na swędzenie nosa i przewlekły nieżyt nosa. Przyznaję, że takowe cuda też mi się przydarzają więc jestem ciekawa czy jak zażyję ten lek to przestaną się tak często pojawiać. Oj alergio, moja alergio 🙁 źródła obrazków: health.howstuffworks.com, www.getholistichealth.com,...