Facebook

Halo, to ja, Twój ból…

Przez w Cze 15, 2016 w Mój czas wolny, Moja uroda | 0 komentarzy

Mój brzuch nie pozwala mi o sobie zapomnieć, o nie, nie ma takiej opcji. Bóle żołądka wracają co kilka dni przez co tak naprawdę stale są obecne w moim życiu. Robiłam badania i generalnie wszystko wydaje się być ok – jelita ok, nie mam też żadnych wrzodów itp.  Wygląda więc na to, że powodem jest po prostu stres, który jest niestety stałym elementem mojej pracy. Do tego dochodzi pośpiech więc posiłki często pochłaniam w mega szybkim tempie. Generalnie mój tryb życia nie jest fajny dla mojego brzucha o czym on mi bardzo często przypomina w bardzo dobitny sposób. Należę też, na domiar złego, do grona dziewczyn, które mają mocno bolesne miesiączki więc dodatkowo, kilka razy w miesiącu, cierpię podwójnie. Fajnie, prawda? No dobrze, jak już ustaliłam, że mam beznadziejnie to postanowiłam znaleźć jakiś środek, który pozwoli mi uporać się z uciążliwymi skurczami i bólem. Leczenie bólu żołądka to nie błaha sprawa więc remedium musi być naprawdę skuteczne i bezpieczne. Znowu posłuchałam doświadczonej siostry, która poleciła mi Buscopan, który działa precyzyjnie i selektywnie na mięśnie gładkie w jamie brzusznej, które pozostają w stanie skurczu. Oznacza to, że działa on dokładnie w miejscu, gdzie tego potrzeba. Nie mam ochoty testować środki, które działają na oślep albo zagłuszają tylko ból nie działając tak naprawdę na jego przyczynę. Łagodne i szybkie działanie to dodatkowe atuty Buscopanu. Moja siostra ma zazwyczaj dobrą rękę do takich środków. Zaufałam jej więc po raz kolejny i przetestuję to remedium na bóle brzucha a przy okazji postaram się trochę zwolnić tempo… źródła obrazków: holisticwellness.ca, www.goodhousekeeping.com,...

Świat się pyli…

Przez w Cze 9, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Żyjemy w świecie, w którym prawie każdy ma jakąś alergię – pyłki, grzyby, konserwanty, czekolada, parówki i truskawki. Dla każdego coś dobrego. Jak idziemy do apteki żeby kupić coś na katar to bardzo często propozycją farmaceutki są środki przeciwalergiczne. Takie czasy. Ja oczywiście też mam swoje alergie – zdecydowanie kurz, możliwe że sierść i prawdopodobnie roztocza. Dlatego dobry odkurzacz, który pozbywa się pozostałości po moim kocie, to podstawa. Niestety nie jestem w stanie odkurzyć całego świata więc w torbie muszę koniecznie mieć jakiś skuteczny środek na alergię. Niedawno moja siostra podrzuciła mi Xylorin, który pomaga w przypadku kataru siennego i alergii na kurz. Działa szybko i nie powoduje senności. Zwłaszcza ta ostatnia cecha jest dla mnie ważna bo alergia często dopada mnie w pracy, gdzie muszę być skoncentrowana i uważna. Gdybym przysypiała ciągle nad biurkiem to boję się pomyśleć jak zostałabym oceniona przez moich współpracowników  ;-D W najlepszym razie zostałabym posądzona o ciągłe imprezowanie. Także tak, dobry, nie usypiający środek na alergię to podstawa. Poczytam sobie opinie o Xylorin oraz dokładny opis działania i zacznę testowanie. Może wreszcie dzięki temu środkowi przestanę pociągać nosem na boku. Kurcze, może ludzie myślą, że ja mam jakieś dramaty życiowe 😀 W sumie ostatnio jakoś dziwnie na mnie spoglądali… Współczucie czy zwykła ciekawość? Ok, czas skończyć z tym katarem i załzawionymi oczami. Niech sobie nie myślą, że nie ogarniam rzeczywistości 😀 źródła obrazków: expertbeacon.com, www.avicenalab.com.mk,...

Sposoby na szybki demakijaż

Przez w Cze 6, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Każda dziewczyna szuka skutecznych sposobów na szybki i skuteczny demakijaż twarzy, szczególnie jeśli używa na co dzień sporo kosmetyków upiększających, które wieczorem powinny być dokładnie zmyte aby skóra mogła odpocząć i się zregenerować. Ja przerobiłam już toniki, mleczka, mydełka i gąbeczki żeby dojść do etapu w którym najprostsze rozwiązania są najlepsze… albo takie zupełnie niestandardowe. Omijam więc łukiem półeczkę z mleczkami do demakijażu żeby trafić do półeczki z płynami do higieny intymnej… Tak, taka ciekawostka. Swego czasu oglądałam wywiad z Pauliną Krupińską, która przyznała, że do oczyszczania twarzy używa płynu do higieny intymnej. Na początku uznałam, że może to jednak pewne przegięcie ale postanowiłam spróbować. Okazało się, że tego typu płyny są bardzo delikatne i nie podrażniają tak skóry jak żele przeznaczone tylko i wyłącznie do mycia twarzy. Producenci oczywiście będą namawiali nas do używania kosmetyków zgodnie z ich przeznaczeniem ale ja już nie mam ochoty męczyć się z suchą skórą i testowaniem kolejnego specyfiku, który zamiast łagodzić podrażnienia, tylko mi ich dodaje. Od ładnych kilku miesięcy używam więc płynu do higieny intymnej zamiast  żelu do mycia twarzy. Drugim wielkim odkryciem ostatniego czasu są szmatki do mycia. Ja je tak pieszczotliwie określam choć w rzeczywistości są to specjalne materiały zawierające mikrowłókna dziesiątki razy cieńsze od włosa, które tak dokładnie oczyszczają skórę, że nie trzeba na nie nanosić żadnych kosmetyków, wystarczy tylko woda. Te magiczne szmateczki produkowane są przez Glov – markę założoną przez młode kobiety w ramach projektu startup-owego. źródła obrazków: www.skinandyou.fr, www.uniprix.com,...

Te wahania ciśnienia mnie wykończą…

Przez w Cze 4, 2016 w Mój czas wolny, Mój dom, Moja uroda | 0 komentarzy

Upały na zmianę z deszczem i chłodem, sinusoida ciśnieniowa, która doprowadza mnie już naprawdę do szału. Od rana marzę tylko o kawie, wypijam jedną, przychodzi popołudnie i marzy mi się następna. Dlatego dodatkowo marzy mi się też ktoś, kto będzie mi stale podtykał pyszną kawę pod nos, kiedy tylko będę miała na to ochotę:-) Czasami myślę, że mogłabym żyć i mieszkać w kawiarni. Mają świetny wystrój, klimat, no i zawsze jest tam jakaś kawa a to jest wspaniałe. Zaczęłam jednak myśleć realnie i zaczęłam szukać pomysłów na szybkie przygotowanie super kawy w domu. Pierwsza myśl – saszetki z kawą. Są opcje z mlekiem i cukrem czyli całkiem fajne rozwiązanie dla zapracowanych. Kupiłam 2 i było całkiem smacznie ale na trzecią podobną nie miałam już ochoty. Rozwiązanie drugie – kafetiera i spieniacz do mleka. Kawa wychodzi całkiem dobra ale roboty przy jej robieniu też jest niemało więc odpuściłam na lepsze czasy, kiedy na spokojnie będę mogła bawić się  takimi cudami. Trzecia opcja – automatyczny ekspres kapsułkowy. Temat, który powraca do mnie co pewien czas. Teraz jednak wypatrzyłam promocje na modele, które bardzo mi się podobają. Nie omieszkałam sprawdzić przy tym jakie kawy mogę za pomocą takich ekspresów ciśnieniowych przygotować. I proszę bardzo: latte macchiato vanilla, cafe au lait, cappuccino, espresso cortado, espresso caramel, mocha, chococino caramel, cappuccino ice a nawet nestea. Jest pięknie i wizje mieszkania w kawiarni jakby się ziściły 😀 Zacznę pewnie od klasycznych kaw z mlekiem a skończę na herbatkach. I niech się pogoda załamuje kiedy chce. źródła obrazków: www.cios.com, episcopalifem.wordpress.com,...