Facebook

Jak być dobrym w….

Przez w Maj 12, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Zazwyczaj nie poruszam tematów mocno osobistych i dotyczących sfery intymnej ale ostatnio mocno przyglądam się prasie kobiecej i widzę bardzo dużo zajawek artykułów dotyczących dobrego seksu, sprawności w łóżku czyli generalnie potencji. Wygląda na to, że panowie przeżywają obecnie spory kryzys męskości bo coraz częściej sięgają po różnego rodzaju suplementy na potencję. Co ciekawe one zazwyczaj mają bardzo naturalny, ziołowy skład więc faceci mają okazję popróbować różnego rodzaju ziółek, które wspierają ich męskość i nawet nie są do końca świadomi, że podjadają sobie np. żeń-szeń albo inne ciekawe roślinki. Zastanawiam się tylko skąd nagle takie parcie na tematy związane z seksem, byciem dobrym w łóżku itp.? Czy staliśmy się mniej pruderyjni i otwarcie potrafimy rozmawiać o tych kwestiach czy może nagle musimy osiągać sukcesy nie tylko zawodowe ale również łóżkowe żeby się dowartościować,  a może tematy udanego seksu poruszane są w związku z tym, że nie możemy go osiągnąć będąc za bardzo skoncentrowanymi na kwestiach zawodowych. Badania naukowe wskazują niestety, że nasz pracoholizm i złe odżywianie bardzo negatywnie wpływają na sprawność seksualną. Wygibasy i wydajność rodem z filmów dla dorosłych to niespełnione marzenia wielu polskich par, nawet tych całkiem młodych. Panie marzą o łóżkowych ewolucjach, a panowie o doprowadzaniu do wielokrotnego orgazmu. Smutna rzeczywistość zmusza do uciekania w sferę marzeń karmionych kolorowymi pismami. Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie doprowadzić swoich ciał do stanu w którym będziemy mogli cieszyć się ze swojej sprawności i osiągów w sypialni? Wystarczy zacząć od siłowni albo po prostu ruszyć swoje cztery litery na dłuższy spacer każdego dnia. źródła obrazków: thelaidetector.com, youqueen.com,...

Miejskie imprezy plenerowe

Przez w Maj 12, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Oprócz wielkich polskich festiwali w najbliższym czasie szykuje się na kilka bardzo fajnych miejskich imprez na które jadę w moje rodzinne strony. Każdego roku Lublin organizuje 3 fajne imprezy w których staram się uczestniczyć – Noc Kultury, Karnawał Sztukmistrzów i Jarmark Jagielloński. Pierwsza impreza zazwyczaj jest na początku czerwca, kolejna w lipcu a ostatnia w sierpniu. Potem już tylko jakieś kulinarne fety, które nie za specjalnie mnie interesują.  Noc Kultury każdego roku jest inna ponieważ zmienia się motto przewodnie tej imprezy. W bieżącym roku brzmi ono „Wyobraź sobie miasto”. Jak zwykle będzie bardzo kolorowo ale tym razem też retro za sprawą starej karuzeli i stylizacji całej ulicy, która ma przenieść nas do początku ubiegłego wieku. Ciekawa jestem jak miasto będzie wyglądać tego roku. Podobnie fajnym wydarzeniem jest Karnawał Sztukmistrzów, który z kolei zmienia miasto w wielki namiot cyrkowy pełen klaunów, żonglerów i innych sztukmistrzów. Nad uliczkami starego miasta zawieszone są liny po których ciągle ktoś wędruje. Do tego mnóstwo spektakli i koncertów. Warto wtedy zawitać w Lublinie. Ostatnim wydarzeniem, na które czekam w wakacje jest Jarmark Jagielloński. Nie tylko dlatego, że można wtedy kupić mnóstwo rękodzielniczych cudeniek ale też dlatego, że wydarzeniu temu znowu towarzyszy mnóstwo fajnych imprez. Zjeżdżają się zespoły folkowe, można zapisać się na różne dziwne warsztaty i posmakować naprawdę pysznych wyrobów regionalnych z Polski i zagranicy. Warto czekać na lato, jak co roku od kilku lat w Lublinie. źródła obrazków: obfessed.com, lajf.info,...

Niedługo czas na festiwale…

Przez w Maj 10, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Po wiecznie trwającej zimie wreszcie nadszedł czas celebrowania ciepłych nocy i mega słonecznych dni, które możemy spędzić na różnego rodzaju festiwalach i wydarzeniach plenerowych. Orange Warsaw Festival, Open’er i cała masa innych, pomniejszych imprez sprawia, że już od miesiąca kompletuję garderobę festiwalową. Uwielbiam włóczyć się ze znajomymi po kraju i brać udział w koncertach. Atmosfery takich wydarzeń nie da się opisać, to istne szaleństwo 🙂 W tym roku zaliczę na pewno juwenalia w moim mieście i wybiorę się z paczką moich zaufanych znajomych na dwa wspomniane wcześniej koncerty. Podczas Orange Warsaw Festival zagrają m.in. Lana Del Ray, Die Antwoord, Skunk Anansie czy mój ulubiony XXANAXX. Dwa dni mega muzycznych doznań na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu. A potem tylko do końca czerwca bo wtedy zaczyna się Open’er na którym zagrają m.in. Florence and The Machine, Kamp!, Kortez, M83, Maria Peszek, Pharrell Williams, Red Hot Chili Peppers, Zamilska i znowu XXANAXX. Kilka dni totalnego odjazdu. Coś czuję, że dzięki tym dwóm wydarzeniom bardzo konkretnie naładuję swoje akumulatorki na kolejne miesiące harówki. Kiedy jadę na takie festiwale to tak jakbym przenosiła się do innego wymiaru, nie muszę myśleć o deadlinea’ch, briefach, spotkaniach z klientami i w ogóle o pracy. Jest tylko muzyka i kompletna olewka rzeczywistości. Wprawdzie powrót do codzienności jest dość mocno bolesny ale i tak warto się z niej wyrwać w taki sposób. Zdecydowanie polecam tym wszystkim, którzy nie pamiętają już jak to jest nie myśleć o pracy przez co najmniej 24h. źródła obrazków: www.gapyear.com, www.somusic.pl,...

Moje dziecięce przeziębienie

Przez w Maj 8, 2016 w Mój czas wolny, Mój dom | 0 komentarzy

Bardzo lubię odwiedzać moich siostrzeńców, naprawdę. Włażenie do kartonowego domku, udawanie autobusu czy tańczenie na środku pokoju w rytm odtwarzanych po raz setny (a może tysięczny) piosenek to jedno z najbardziej mistycznych doznań mojego życia 🙂 Poza tym często rozmawiamy o różnych bardzo istotnych życiowych kwestiach – o koparkach, autobusach, które są zepsute i mogą być długie albo krótkie, o ty czy pingwiny mają kolana i w ogóle o mnóstwie różnych niesamowicie ciekawych kwestii. Dzięki maluchom można zapomnieć o całym świecie, swoich bardzo dziwnie wyolbrzymianych problemach i skoncentrować na rozważaniach na tematy o których normalnie się w ogóle nie rozmawia z osobami, które ukończyły 5. Rok życia. Jest tylko jeden mały problem… Te niewinne istotki przynoszą z placówek opiekuńczo-wychowawczych tak zjadliwe bakterie i wirusy, że w sezonie jesienno-zimowym czuję się jak przedszkolak, który zalicza swój pierwszy rok. Zazwyczaj zaczyna się niewinnie – katar, zmęczenie, temperatura, a potem ciągnie się takie choróbsko ponad tydzień. Okazuje się, że dużo gorzej przechodzę choroby, które łapię od moich siostrzeńców niż te, które przynoszę z pracy czy komunikacji miejskiej. W związku z tym zastanawiam się czasem czy na takie dziecięce przeziębienia nie zażywać typowo dziecięcych leków. Widzę po moich kuzynach, że wypróbowane dziecięce leki potrafią postawić maluchy na nogi w ciągu weekendu, a ja się uporać z katarem nie mogę tak długo, co za sprawiedliwość 😉 Przy najbliższej okazji spróbuję, a co, muszę się jakoś ratować 😉 źródła obrazków: www.kiddoc.com, www.local.com,...

Ciocia dobra rada i zaparcia u maluchów

Przez w Maj 3, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Pamiętacie jak w ubiegłym miesiącu pisałam Wam o tym, że pomogłam mojej siostrze w problemie zaparć jej maluchów? No właśnie, dzięki temu, że czytam różne artykuły w sieci, na przykład strony producenta mleka nan i porady dotyczące zaparć u maluchów 🙂 Postanowiłam wspomóc moich małych kuzynów w toaletowych problemach i poszukać im gadżetów, które umilą czas spędzany w łazience. Znalazłam kilka takich pomysłowych przyborów. Myślę,  że mogą być dobrym pomysłem na prezent na Dzień Dziecka, oczywiście oprócz innych, mniej łazienkowych rzeczy 🙂 źródła obrazków: www.pinterest.com, www.likep.com, www.iwantmoretoys.com, craziestgadgets.com, www.shoppyking.com,...