Facebook

Mój nałóg – sklepy online

Przez w Cze 15, 2015 w Mój czas wolny, Moja moda, Moje hobby | 0 komentarzy

Sklepy online to jeden z moich nałogów. Mogłabym przeglądać ich oferty godzinami. Wtedy okazuje się, że milion rzeczy z ich asortymentu jest mi niezbędnie ale to koniecznie i w tym miesiącu potrzebnych do życia. Trafiam co pewien czas na nowe adresy ale mam też swoje ulubione. Jednym z nich jest MyBaze. Najbardziej lubię och oferty wyprzedażowe, bo wtedy można upolować super rzeczy w naprawdę korzystnych cenach. Jednak nie ograniczam się tylko do tego działu. Nie, poniosło mnie już dużo dalej. Ubrania, akcesoria do wystroju wnętrz czy kubki – mogę na to wszystko patrzeć godzinami i nigdy mi się nie nudzi. Nawet kategorie produktów, które wydają mi się w danej chwili mniej niezbędne nagle okazują się być mega ciekawymi. Takim sposobem trafiłam do działu, w którym są nietypowe pierścionki. Muszę przyznać, że niektóre tak bardzo mnie zaskoczyły swoim wyglądem, że chętnie bym je założyła. I nie mówię o jakichś z filcową kulką czy pomarszczonych miedziakach. Żywicowe pierścionki z elementami zegarków – wow! Albo skórzane czy drewniane. W życiu czegoś takiego nie widziałam i jestem pełna podziwu dla twórców. Wprawdzie na niektóre z nich mnie w ogóle teraz nie stać ale zawsze miło pocieszyć oko czymś tak wyjątkowym. Zapisuję wzory jako inspiracje. Kto wie, może za jakiś czas będę w stanie sobie pozwolić na takie cudeńka. Tymczasem pozostaje pomarzyć. Swoją drogą fajnie byłoby zostać twórcą biżuterii i robić taką, o jakiej się marzy. Kto wie, może przy okazji by się okazało, że innym również podobają się moje projekty i byłby to początek wielkiego biznesu polegającego na sprzedaży swoich wyrobów w sklepach...

Biurowa moda?

Przez w Cze 11, 2015 w Moja moda | 0 komentarzy

Od dawna uważam, że siostra ma przerąbane bo do pracy musi nosić dość eleganckie ubrania według dress code – casual business. Co w praktyce oznacza zakaz chodzenia na co dzień w dżinsach, trampkach i zbyt krótkich spódniczkach. Mało tego – w lecie musi nosić buty z zakrytymi palcami i rajstopy. Dobrze, że pracuje w klimatyzowanym biurze, bo naprawdę bałabym się o jej zdrowie. Postanowiłam poszukać dla niej trochę inspiracji modowych i trafiłam na stronkę Outfit Format, gdzie dostępna jest kolekcja ubrań biznesowych. Naturalne tkaniny, prostota, elegancja. To może być dla niej niezła...

Dzień obiadowego leniucha

Przez w Cze 10, 2015 w Mój czas wolny, Mój dom | 0 komentarzy

Ja wiem, że najlepsze są posiłki świeżo przygotowywane, z naturalnych składników i że powinny być ciepłe i pożywne. Wiem, ale czasem mi się po prostu nie chce gotować, szatkować, kroić, dusić i smażyć. Dlatego wtedy przychodzi czas na pizzę. Ale nie taką byle jaką, na grubym bułczanym cieście i z byle jakimi składnikami. Mam swoją ulubioną, którą mogę zamówić online. Czyli pełny komfort. Nie dość, że jedzenie dostaję do drzwi – ciepłe, świeże, pachnące i dobrej jakości, to jeszcze mogę je sobie zamówić przez net, pomiędzy sprawdzaniem newsów na Facebooku i Pudelku. Pizza zamawiana przez internet to jeden z najbardziej sensownych wynalazków ludzkości 😉 A jak to się robi? W Domino’s, w którym zamawiam najczęściej, wystarczy wybrać stronę główną, a tam miasto, w którym się znajdujemy, ulicę naszego zamieszkania i kliknąć – „znajdź lokal Twojej dostawy”. Dostajemy info o jego adresie i godzinach otwarcia. Klikamy w opcję „złóż zamówienie” i przechodzimy do strony z aktualnymi promocjami. Możemy skorzystać z fajnych cen na menu lunchowe, czy pizze w edycji limitowanej. Jeśli są u nas znajomi i potrzebujemy więcej niż jednej pizzy – wtedy warto skorzystać z promocji na dwie duże oraz colę albo piwo do tego. Po wybraniu promocji pozostaje nam tylko decyzja odnośnie smaku pizzy. Ja osobiście przepadam za hawajską ale staram się też otwierać na nowe smaki więc eksperymentuję z BBQ czy bekonową. Czasem po prostu chodzi o to, żeby na obiad była pizza, jaka by nie była ale żeby była. I dzisiaj właśnie jest taki dzień, zgodzę się na każdą...

Skuteczne usuwanie makijażu

Przez w Cze 9, 2015 w Moja uroda | 0 komentarzy

Każda dziewczyna wie, że skuteczne usuwanie makijażu to podstawa. Zwłaszcza przed zaśnięciem, żeby oczyścić skórę i dać jej odpocząć, zregenerować się podczas snu. Tonik, mleczko, dobry żel do zmywania twarzy – to absolutne must have. Do tego dochodzi dobry płyn do demakijażu oczu. Dobry, to znaczy taki, który nie tylko skutecznie usunie nawet wodoodporny makijaż ale też nie podrażni naszych oczu. Niestety testując kiedyś różnego rodzaju płyny trafiłam też na takie, po użyciu których oczy strasznie mnie piekły. Nie jestem aż tak uczulona żeby wybierać tego typu produkty dla alergików więc płyny te ewidentnie zawierały za dużo szkodliwych i podrażniających substancji. Postanowiłam więc przed zakupem kolejnych płynów zasięgać informacji w sieci. Polegam na opiniach testerek i blogerek. Takim sposobem trafiłam na płyn do demakijażu od Nivea. Dwufazowa formuła, która chroni rzęsy i okolice oczu, a do tego została wzbogacona ekstraktem z bławatka. Niedługo zakup i zabieram się za testy. Lubię tę markę i mam do niej zaufanie więc liczę na to, że się nie zawiodę. Używałam już kiedyś płynu wzbogaconego ekstraktem z bławatka i był całkiem fajny. Nie radził sobie tylko z wodoodpornym makijażem. Dla mnie jednak to konieczność, ponieważ używam nie tylko tuszu ale i kredki oraz cieni więc po całym dniu chcę szybko i skutecznie usunąć makijaż. Umycie twarzy wodą z żelem nie jest do końca skuteczne ponieważ po takim zabiegu zostają mi oczy pandy 😉 Kredka i tusz są zbyt tłuste żeby żel mógł sobie z nimi poradzić, a poza tym nie chcę trzeć oczu żelem tylko jak najłagodniej oczyścić...

Co na urodziny???

Przez w Cze 3, 2015 w Mój czas wolny, Moje hobby | 0 komentarzy

Moi bliscy urodzili się głównie w sezonie letnim więc teraz mam kumulację i muszę znaleźć dla nich coś fajnego. Perfumy, kosmetyki, ubrania? Nie, raczej nie. Szukam czegoś oryginalnego i nieszablonowego. Mam niestety niezbyt duży budżet więc musiałam przyjąć ograniczenia ale jak się okazuje w moim nawet nie tak wielkim budżecie mieści się całkiem sporo. Na pierwszy ogień poszły propozycje z Katalogu Marzeń i prezenty dla mojego chłopaka. Lot motolotnią Dość ekstremalne wyzwanie ale raz się żyje. Lot odbywa się przy wsparciu profesjonalnego instruktora i pilota więc będzie mógł czuć się bezpiecznie. 11 dostępnych miast, w tym Warszawa więc mogę kupować. Rajdowa jazda BMW 318is po torze Mój chłopak jest fanem samochodów i lubi czasem nieco szybciej sobie pojeździć. Ta propozycja może być dla niego spełnieniem marzeń. Zawsze do pomocy ma profesjonalnego kierowcę więc będę o niego spokojniejsza. Jazda quadem Mnie samej podobają się te pojazdy choć nie mam jeszcze odwagi na nich pojeździć. Mój chłopak mógłby się wyszaleć na leśnych i polnych drogach podnosząc sobie nieco poziom adrenaliny. Lot w tunelu aerodynamicznym Takie cuda widziałam dotychczas tylko na filmach, a tu proszę – jest możliwość wykupienia sobie nawet kilku minut przyjemności w tunelu, który znajduje się w Polsce. Niestety stać mnie będzie na maksymalnie 2 minuty takiego prezentu ale w takich warunkach z pewnością doznania będą niezapomniane. Kurcze, to co wybrać? Może jakoś spróbuję pokazać mu stronę Katalogu Marzeń i poproszę go niby o radę i pomoc w zakupie prezentu dla siostry. Przy okazji przecież może powiedzieć co jemu najbardziej by się spodobało...