Facebook

O co chodzi z tym Szarym?

Przez w Lis 26, 2014 w Moje hobby | 0 komentarzy

O co chodzi z tym Szarym?

Co kupić mamie od serca?

Przez w Lis 23, 2014 w Mój dom | 0 komentarzy

Choinka, gwiazdka, Boże Narodzenie – jak zwał, tak zwał ale prezenty kupić trzeba. Grudzień, mimo niskich temperatur, jest miesiącem, w którym dużo się pocę. Konkretnie w galeriach handlowych i sklepach. Pocę się w poszukiwaniu odpowiednich prezentów dla moich bliskich. Nie tam byle jakich skarpet, rękawiczek czy swetrów: chcę, aby każdy członek mojej rodzinki dostał ode mnie coś naprawdę wyjątkowego. Dlatego stosowne przygotowania do zakupów robię praktycznie przez cały rok – obserwując, słuchając i notując. Dzięki temu wiem, że moja siostra potrzebowałaby naprawdę fajnego, śmiesznego i lekkiego parasola, bo mimo tego, że zna się na kupowaniu ciuchów i lubi to, to porządnego parasola od lat kupić sobie nie może. Wiem, że moja mama lubi książki i w ostatnim czasie wpadł jej w oko stary podręcznik, elementarz właściwie, który został ponownie wydany. Z takiego elementarza sama uczyła się w szkole, więc książka taka miałaby dla niej wartość sentymentalną. Mama ma też problemy z sercem, niestety. Dlatego postanowiłam oprócz książki kupić jej coś jeszcze, co chcę, aby pomogło jej w problemach z sercem. Trafiłam ostatnio na artykuł o kwasach Omega 3 i ich wpływie na kondycję serca, poziom cholesterolu i właściwy poziom ciśnienia tętniczego. Przy okazji dowiedziałam się, że do produkcji suplementu diety z kwasami omega wykorzystuje się kryl, czyli małe skorupiaki, które żyją sobie w wodach Antarktyki. Olej z kryla nie pozostawia w ustach rybiego posmaku i zawiera kwasy omega, które świetnie przyswajane są przez nasz organizm. A ponieważ postanowiłam sprawić mamie paczkę radości i zdrowia, więc kupię jej elementarz i kapsułki z olejem z kryla, żeby cieszyła się dobrym zdrowiem jeszcze przez wiele świąt Bożego...

Moje motoryzacyjne marzenie

Przez w Lis 20, 2014 w Moje hobby | 0 komentarzy

Motoryzacja to zazwyczaj domena mężczyzn. Od wczesnego dzieciństwa marzą o swoim samochodzie, jako nastolatkowie kupują czasopisma motoryzacyjne i przeszukują sieć w poszukiwaniu najbardziej wypasionych modeli aut – fabrycznych, koncepcyjnych czy tuningowanych. Mania motoryzacyjna. Tak, to się zdarza dość często w przyrodzie. Jednak nie tylko chłopcy i mężczyźni pasjonują się tą tematyką, mogą opowiadać o wymarzonych modelach godzinami i wierzą, że kiedy dorosną, kupią sobie takie auto, jakiego pragną. Dziewczyny też tak mają 😉 Niestety, istnieje opinia, że kobiety są bardzo kiepskimi kierowcami. Krąży ona i krąży padając cieniem na wszystkie przedstawicielki płci pięknej, które zasiadają za kółkiem. A ja znam co najmniej kilka dziewczyn, które jeżdżą tak, że wielu facetów mogłoby się od nich baaardzo dużo nauczyć. Ale to tak na marginesie. Bo zaczęłam o motoryzacji, fascynacji nią i płci. Wracając do sedna – od lat podobają mi się Fordy, szczególnie KA, nazywane przez wielu żabkami. Wprawdzie jeżdżą nimi zazwyczaj kobiety, ale to naprawdę fajne auta. I taki Fordzik od lat mi się marzy, mi – dziewczynie… samochód. Nawet przeglądam sobie od czasu do czasu stronki internetowe i sprawdzam, co nowego słychać u Forda. Ostatnimi czasy na ulicy w oko wpadł mi też nowy Focus, więc nie myśląc długo wieczorkiem siadłam do kompa i poszukałam trochę galerii zdjęć Focusa. Teraz zastanawiam się, czy nadal KA jest moim faworytem, czy może jednak Focus ST – rozumiecie, sportowe kombi z ekonomicznym silnikiem, no a karoseria koniecznie w kolorze czerwonym...

Żelazko, ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie, co Cię stracił…

Przez w Lis 15, 2014 w Mój dom | 0 komentarzy

Stoi sobie na co dzień na desce do prasowania, nie zawadza, trochę się kurzy, czeka. Używam go raz na kilka dni, czasem częściej, ale ono wie, ile dla mnie znaczy. Jak jest ważne, jak istotne, jak bardzo niezbędne i niezastąpione w moim życiu… O, żelazko… A pewnego dnia przestało grzać. Dramat, depresja, chaos i stos ubrań czekających na uprasowanie. Uuuaaa!!! Nie mogę bez niego żyć, nie w chwilach, kiedy MUSZĘ zlikwidować te zagięcia, kanty, marszczenia. Dobrze, nazwijcie to nerwicą natręctw, ale bez żelazka żyć nie mogę – dlatego kiedy pewnego zimnego jesiennego wieczora odmówiło mi posłuszeństwa, wpadłam w panikę. Nie pomogły próby reanimacji, zaklinanie ani włączanie i wyłączanie w nadziei na zobaczenie świecącej się lampki kontrolnej. Głaskanie. Proszenie. Potrząsanie. Mocne potrząsanie. Bardzo mocne potrząsanie. Wszystkieinnerzeczyktóresięrobizepsutemużelazkużebyzadziałało. Nic z tego nie pomogło i musiałam podjąć zdecydowane kroki. Sklep internetowy, teraz, natychmiast! I klops: milion pięćset sto dziewięćset modeli. I bądź tu mądra i wybierz najlepsze. Wiedziałam tylko, że powinno mieć ceramiczną stopę i porządny wyrzut pary, wygodna rączka też by się przydała i może zabezpieczenie przed kapaniem, opcja auto-clean i jeśli już szaleć, to jeszcze bym chciała wyłącznik czasowy. Okej, to zawęziło obszar poszukiwań do kilkunastu modeli w cenie, która mi odpowiadała. A teraz marka… Jakiej zaufać? Hmm, jakie żelazko moja mama miała od wieków i działało bez problemów? Tefal, zdecydowanie Tefal! Wybór stał się oczywisty, jeszcze tylko spojrzenie na stronę producenta (http://www.tefal.pl/All+Products/Linen+Care/Steam+irons/Steam+irons+-+family+page.htm), kilka kliknięć i żelazko 2 dni później przywiózł mi kurier. I działa...

Wyraź to koszulką!

Przez w Lis 12, 2014 w Moja moda | 0 komentarzy

Z krótkim albo długim rękawem, w serek albo bezrękawnik – do niedawna mieliśmy głównie takie do wyboru. Może jeszcze kolor, tak, on był ważny. A teraz? Ojojoj! Jeśli jesteśmy fanami techno, warto kupić co najmniej 2 koszulki na imprezy techno w internetowym sklepie z odzieżą techno. Musimy się też zastanowić czy chcemy koszulkę oversizową, z printami, gładką czy może też odsłaniającą brzuch, z wycięciem na plecach czy szerokim dekoltem. I w jakim kolorze – taupe, chamois czy po prostu szarą. To są pytania, które powinna zadać sobie każda szanująca się fashionistka, ponieważ obecnie koszulki stanowią bardzo ważny element stylu casual. Nasz szef nie spojrzy na nas krzywo, jeśli na ważne spotkanie założymy koszulkę pod żakiet, a do tego założymy bardziej eleganckie spodnie czy spódnicę. T-shirty są zdecydowanie na topie, dlatego też na rynku mamy tak wielką ich różnorodność. Bez trudu znajdziemy więc taki, jaki tylko nam się zamarzy. A nawet jeśli jakimś cudem tak się nie stanie, możemy go zrobić według własnego projektu, warto bowiem posiadać w swojej garderobie co najmniej kilka przebojowych modeli: na imprezę, spotkanie z przyjaciółmi, na kawę z książką w kawiarni albo do pracy. Koszulki nie tylko się nosi, one nas wyrażają, mówią za nas, szokują – przecież grzeczna dziewczynka nie założy koszulki z napisem „Taka ładna, a taka suka”, z kolei niegrzeczna dziewczynka nie będzie nosić T-shirtu z napisem „kura domowa”. Wybór koszulki to bez wątpienia decyzja niezwykle istotna, dlatego Panie i Panowie siadajcie do kompa i wbijajcie na stronę https://www.mybaze.com/pl/buy/category/t-shirt, a potem wybierajcie, dobierajcie, kombinujcie i myślcie CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ...