Facebook

Bluza – przyjaciel w szare dni

Przez w Sty 31, 2017 w Mój czas wolny, Moja moda | 0 komentarzy

W lutym jednym z moich zakupów będzie buza. Wiem, że dla wielu z Was ten element garderoby to nic wielkiego. Ot, zwykła bluza. Tymczasem dla mnie bluza to schronienie. Czasami w miesiącu mam takie dni, kiedy jestem w „nastroju nieprzysiadalnym” co w praktyce oznacza niechęć do ludzi i otaczającej mnie rzeczywistości. Dobrze, że w pracy nie pracuję na open space, tylko w małym pokoju i mogę słuchać swobodnie muzyki. Bez tej ostatniej chyba bym zginęła i przepadła. W takie antyludzkie dni mam ochotę schować się w ubraniu, byle by tylko czuć się komfortowo i swobodnie. Szary to kolor, który ostatnio u mnie króluje. Bluza pewnie też byłaby szara (albo czarna). Wybieram od jakiegoś czasu najfajniejsze modele. Okazuje się, że jest sporo sklepów internetowych oferujących absolutnie niesamowite wzory. Na szczęście daleko im do sieciówkowych propozycji. Wzory z liskiem, chmurką albo proste, surowo wykończone modele skradły moje serce. Nie mogę się teraz zdecydować 🙂 Jakiś czas temu czytałam, że istnieje koloroterapia czyli po prostu terapia kolorami. Oczywiście najbardziej pozytywnie nastrajają te najjaśniejsze i najbardziej „żywe” jak żółty, pomarańczowy i może w takie dni powinnam ratować się takimi ale problemem jest błędne koło – czuję się kiepsko więc zakładam ubrania w kolorach odzwierciedlających mój nastrój, przez co zamykam się na kolory bardziej „pocieszające”. Gdybym na przekór sobie zakładała ubrania w bardziej pogodnych kolorach, wtedy może szybciej wychodziłabym z dołka ale nie mam na takie ochoty bo jest mi źle i odzwierciedlam to strojem. Jednym słowem – masakra :-/ źródło obrazków: Ataf, One mug a...

Czas na odjechane prezenty walentynkowe

Przez w Sty 30, 2017 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Niedługo Walentynki, dzień zakochanych, święto, które ludzie tak samo lubią jak nienawidzą. Ja od lat zastanawiam się do której grupy się zaliczam. Nie staram się jakoś szczególnie przygotowywać na ten dzień. Jeszcze niedawno kompletnie bojkotowałam to „święto”. Postanowiłam jednak, że w tym roku kupię chłopakowi coś naprawdę śmiesznego i wyjątkowego, a przy tym mało walentynkowego 😉 Poniżej kilka propozycji odjechanych prezentów walentynkowych. W końcu kto powiedział, że prezent na walentynki musi być nudny 🙂 Fajne bokserki, poduchy, kajdanki z grawerem, szczotki do zmywania (!) czy serce z żalatyny, fantazja producentów gadżetów nie ma granic 😀 źródła obrazków: prezenty.pl, The Huffington Post, Pinterest, Oddee, How To...

Tajemnice zaradnych matek

Przez w Sty 26, 2017 w Mój dom | 0 komentarzy

Kolejny wpis z cyklu „czego jeszcze nie wiem o macierzyństwie”… Rozmawiam sobie czasem z siostrą, która ma dwójkę maluchów i nieuchronnie część tych rozmów dotyczy kwestii dzieciowych. Ja chyba nadal nie czuję się na siłach aby sprostać wyzwaniu bycia matką ale im więcej dowiaduję się od siory, tym mniej zaczyna mnie przerażać macierzyństwo. Jedną z niepojętych jak dotąd dla mnie kwestii było żywienie niemowlaka. Wiem, że generalnie noworodkom wystarcza mleko matki ale od jakiego miesiąca zaczyna ono być czymś niewystarczającym i co potem dać takiemu niemowlęciu? Ja pewnie byłabym strasznie spanikowana bo co jeśli się zakrztusi, dostanie uczulenia itp. a przecież jeść musi. Siostra mnie uspokoiła i wyjaśniła, że istnieje coś takiego, jak „tabela żywieniowa niemowląt” według której wprowadza się nowe produkty dziecku. Generalnie okazuje się, że mając taki wykaz pozostaje tylko wybrać produkty z danej kategorii np. kaszki. Dużym ułatwieniem jest karmienie gotowymi obiadkami i deserkami ze słoiczków choć wiele rodziców decyduje się na samodzielne przygotowywanie posiłków. Siostra zaczyna utwierdzać mnie w przekonaniu, że posiadanie dzieci nie jest takim nadludzkim wysiłkiem i wielkim wyzwaniem. W dobie internetu mamy dostęp do wielu źródeł wiedzy, poradników online i forów na których można pogadać z innymi rodzicami na wszystkie tematy związane z ogarnianiem maluchów. Poza tym półki sklepowe uginają się od świetnych jakościowo produktów dla niemowlaków. Trzeba tylko trochę podrążyć temat i wszystko jest do ogarnięcia. Hmm, czyżby dzieci nie były jednak takie straszne? źródła obrazków: Health and Mind Care, Brain, Child Magazine, The Science of...

Kocia depresja

Przez w Sty 25, 2017 w Mój dom, Mój kot | 0 komentarzy

Styczeń to ciężki miesiąc. Mrozy, śnieg, krótkie dni, brak słońca – to wszystko sprzyja depresji. Nie bez powodu w styczniu jest Blue Monday, najbardziej depresyjny dzień w roku. W sumie dla mnie nie był szczególnie ciężki bo jakoś go nie zapamiętałam ale są tacy, którzy każdego dnia stycznia mają Blue Monday i nie są to ludzie… Zauważyłam, że mój kot w ostatnim czasie dziwnie się zachowuje. Snuje się po mieszkaniu i nie może znaleźć sobie miejsca. Wskakuje mi na kolana i bardzo długo „ugniata” sobie miejsce, po czym zeskakuje i włazi do swojego ulubionego tekturowego pudła w kącie. Spędza tam większość czasu. Nawet nie bardzo chce się ze mną bawić, mysz poaportować, za rybką poskakać, po szafach połazić. Zaczynam coraz mocniej podejrzewać, że mój Czarek ma depresję. Może się to wydać dość absurdalne – depresja u kota ale wiem o wielu przypadkach cierpiących na depresję zwierzaków. Z tą dolegliwością potrafią borykać się nawet chomiki. W związku z tym postanowiłam mojego kota pocieszyć, sprawić mu jakąś miłą niespodziankę, nową zabawkę kupić, stertę grzechoczących myszy pod nosek podstawić, smakołykami pocieszyć. Wybrałam się więc do mojego ulubionego sklepu zoologicznego w poszukiwaniu czarkowych pocieszaczy. Kupiłam myszy, piłeczkę, witaminki i zestaw przekąsek. Okazało się, że nawet dla kotów są przysmaki „imprezowe”. Felix Party Mix, bo o nich mowa, to kolorowy mix mięsnych przekąsek dla kotów. Coś niesamowitego. Do tego Felix Crispies czyli chrupiące przekąski o różnorodnych smakach i kształtach. Muszę przyznać, że chyba zaniedbałam go pod tym względem. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że można znaleźć takie kocie przysmaki i nie tylko dopieścić żołądek futrzaka ale też pobawić się z nim tymi pysznościami. Koniec z kocią depresją. Kot Felix wyciągnie Cię z dołka Czarek 😉 źródła obrazków: Wallpapers and Backgrounds, www.purina.pl/,...

O co chodzi z tymi kawami

Przez w Sty 19, 2017 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Ostatnimi czasy spędzam coraz więcej czasu w kawiarniach na pogaduchach ze znajomymi. Zazwyczaj wybieram ulubioną latte i jakieś fajnie wyglądające ciacho ale któregoś dnia postanowiłam na spokojnie przeanalizować sobie kawową kartę i poszukać czegoś innego niż moja latte. Wybór był tak duży, że kompletnie nie mogłam się zdecydować. Problem stanowiły też niektóre rodzaje kaw i brak ich opisu. Podam Wam kilka przykładów: Espresso macchiato – porcja espresso z dodatkiem odrobiny mleka Pytanie – ile dokładnie jest tam mleka i czym taka kawa różni się od np. Flat white? Con panna – espresso z porcją ubitej śmietanki Pytanie czy to jest tylko i wyłącznie espresso z bitą śmietaną? Jeśli tak to jakiej wielkości będzie to kawa, ile będzie tej śmietany? Latte macchiato a Cafe au lait Generalnie w obu przypadkach mamy do czynienia z kawą ze sporą ilością mleka, tylko w przypadku latte macchiato dostajemy kawę składającą się z warstw: mleka, espresso i piany, a w przypadku cafe au lait mamy espresso zmieszane z dużą ilością mleka. W takim razie czym od cafe au lait różni się flat white? Masakra, prawda? Gdybyśmy sugerowali się powyższą grafiką, to okazałoby się, że różnice między poszczególnymi rodzajami kawy są czasami naprawdę minimalne. Chyba powinnam wybrać się do Włoch na jakiś tydzień i popróbować tych wszystkich najbardziej popularnych rodzajów kaw. W sumie to może być świetny sposób na wakacje. Tylko pewnie potem kawy w Polsce nie byłyby dla mnie tak smaczne 🙂 Nie wszystkie kawiarnie zamawiają odpowiedniej jakości ziarna i potrafią przygotować kawę w odpowiedni sposób niestety. Tymczasem zostanę w błogiej nieświadomości 😉 źródła obrazków: First for Women, Pinterest...

Czas na wiosenną torebkę

Przez w Sty 13, 2017 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

W lutym zamierzam trochę zaszaleć i zrobić sobie kilka prezentów, jednym z nich będzie torebka. Kilka dni temu zaczęłam szukać fajnego modelu i oczywiście ugrzęzłam w gąszczu ofert. Bardzo modne są shopperki ale ja nie przepadam za torebkami bez odpowiedniego zamknięcia. Może dlatego, że kilka lat temu zostałam prawie okradziona w autobusie. Gdyby nie solidny zamek w torebce, pewnie straciłabym portfel ze wszystkimi dokumentami. Dlatego teraz dobieram torebki bardzo dokładnie. Niestety największym problemem w przypadku większości modeli jest zbyt mała ilość kieszonek i przegródek. Zauważyłam, że teraz, żeby było taniej, szyje się torebki z jedną dużą przegrodą i dwoma kieszonkami – ma portfel i telefon. Jeśli dodatkowo będziemy mieć małą kieszonkę z zamkiem to już naprawdę bardzo wypasiony model. Zastanawiałam się jakiś czas temu nad zamówieniem torebki wg własnego pomysłu. Może byłoby możliwe zrealizowanie projektu u Zuzi Górskiej, przy założeniu, że potrzebuję solidnej, skórzanej torby. W przypadku modelu materiałowego myślę, że wystarczyłoby znaleźć jakąś solidną krawcową. Muszę Wam przyznać, że mam kilka pomysłów na torby i nawet zastanawiałam się nad założeniem sklepu internetowego. Musiałabym tylko mieć drugą dobę do dyspozycji. Wtedy też mogłabym pokombinować z tworzeniem swojej biżuterii. Ech, miałam pisać o ulubionych torebkach i wyszukanych w sieciówkach modelach, a rozpędziłam się z marzeniami o swojej linii produktów 😀 Spoko, może kiedyś. Teraz coraz więcej osób stawia na własną działalność i rękodzieło albo przynajmniej projektowanie i sprzedaż unikalnych, stylowych produktów. źródła obrazków: One Little Smile, The Best Fashion...

Kulinarny plan na Nowy Rok

Przez w Sty 12, 2017 w Mój czas wolny, Mój dom | 0 komentarzy

Jako że modne jest robienie noworocznych postanowień, to postanowiłam nie być gorsza i zrobiłam swoją listę celów na 2017 roku, a jednym z nich są nowe odkrycia kulinarne. Pod tym hasłem kryje się nie tyle samodzielne tworzenie kulinarnych cudów co odkrywanie nowych, nieznanych smaków. Może dopadł mnie kryzys wieku średniego, sama nie wiem, ale stwierdziłam, że zbyt wiele potraw i smaków jest mi nieznanych i trzeba ich wreszcie spróbować. Trufle, mule czy przegrzebki to dla mnie coś, co znam tylko z nazwy. Podobnie jest z foie gras czyli pasztetem strasburskim, tradycyjnym świątecznym daniem kuchni francuskiej. Potrawa ta jest uważana za jedną z najdroższych na świecie! Wystarczyłoby mi jej spróbować raz w życiu, naprawdę i mogłabym umrzeć spełniona 🙂 Na liście marzeń umieściłam też spróbowanie kopi luwak choć filiżanka naparu może kosztować nawet kilkadziesiąt złotych. Jednak spróbowanie, sprawdzenie i świadomość, że poznało się ten smak to bezcenna świadomość. W końcu żyje się tylko raz, prawda? Pracuję cały czas nas swoją listą ale pierwszą z pozycji na niej zamierzam spróbować w styczniu. Prawdopodobnie będzie to ramen – japońska zupa w której znajdziemy między innymi jajko, szpinak, szczypiorek, mięsko, makaron i jeszcze kilka innych składników. Ja znam ją dzięki japońskim filmom. W moim mieście jest restauracja japońska więc to tylko kwestia znalezienia jednego wolnego wieczoru na wypad do niej. Prawdę mówiąc już nie mogę się doczekać 🙂 Pod koniec roku może zrobię podsumowanie swoich wszystkich odkryć. źródła obrazków: Serious Eats, Epicurious, Harrisburg...

Fokus na zegarki

Przez w Sty 5, 2017 w Mój czas wolny, Moja moda | 0 komentarzy

Jakiś czas temu złapałam zajawkę na zegarki. Przez wiele poprzednich lat nosiłam jeden i ten sam zegarek i nie zastanawiałam się nad jego zmianą. Któregoś dnia, na jednej z facebookowych stylizacji, zobaczyłam zegarek, który totalnie mi się spodobał i tak to się zaczęło… Zaczęłam szukać aktualnie modnych modeli i okazało się, że duża część z nich baaardzo mi się podoba. Złapałam zegarkowego bakcyla. Nawet teraz w kolejce do kupienia czeka kilka egzemplarzy. Oczywiście zakup będzie dokonywany na Alieexpress bo inaczej bym zbankrutowała 😉 Najbardziej podobają mi się te proste modele, bez zbędnych udziwnień i ozdób. Wbrew pozorom takich modeli zegarków jest teraz cała masa więc sami rozumiecie, że wybór bywa trudny. źródła obrazków: poshmark.com, pinterest.com, fablefrique.com, leclubdesdouze.com,...

Czas na świąteczne filmy – cz. 2

Przez w Gru 31, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Druga porcja propozycji filmowych, które zamierzam obejrzeć w okolicach świąt. Wymienione poniżej filmy pewnie obejrzę w Sylwestra i Nowy Rok. Jestem na tyle chora, że nie wyrwę się z domu. Nie chcę też zarażać znajomych więc nie będę nikogo zapraszać na domówkę. Pozostaje mi leżenie pod kocykiem, z kotem i laptopem, na którym będę odtwarzać kolejne ulubione hity. Śniadanie u Tiffaniego Klasyk z Audrey Hepburn w roli głównej. Wydawać by się mogło, że w moim wieku powinnam była oglądać ten film ze sto razy. Ja jednak zamierzam obejrzeć go dopiero po raz pierwszy. Jego niezwykły klimat powinien porwać mnie od pierwszych minut i do tego ta zniewalająca Audrey… Dzięki temu filmowi można lepiej zrozumieć fenomen tej gwiazdy. Jej gesty, uśmiech, była po prostu niesamowita. Film retro to super pomysł na niedzielny poranek Nowego Roku. Do tego kawa i ciacho. Żyć, nie umierać. Firmowa Gwiazdka Świąteczne Kac Vegas z Jennifer Aniston i Jasonem Batemanem. Z trailerów wynika, że film jest mega szalony i zabawny więc na pewno nie będę się na nim nudzić. Można go jeszcze obejrzeć w kinie ale w moim przypadku jedynym możliwym rozwiązaniem będzie jakaś strona z wersją online. Muszę przyznać, że lubię bardzo takie super zakręcone komedie. Pewnie wybiorę ją na sylwestrową noc. Do tego ulubione chrupki i grzane piwo. Sylwester z dobrym filmem jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż sylwester z Polsatem 😉 Nie wiem ile filmów będę w stanie obejrzeć w moim stanie. Jeśli uda się dwa powyższe to już będzie spory sukces. Pewnie, w ramach inspiracji, spojrzę na program telewizyjny w poszukiwaniu jakichś wartych obejrzenia filmów. Będę wreszcie miała upragniony odpoczynek. Trochę przymusowy ale zawsze to odpoczynek. źródła obrazków: Podnoszę skrzydła, Chomikuj.pl, Film –...

Gdybym mogła założyć sylwestrową sukienkę…

Przez w Gru 31, 2016 w Mój czas wolny | 0 komentarzy

Jestem chora. Nie pójdę w tym roku na sylwestra. Nie będę się szykować i ubierać. Nie przyda się nawet tak intensywnie szukana suszarka do włosów. W porządku. Już chyba pogodziłam się z tym faktem, niestety. Jednak mogę trochę pomarzyć o tym, w co ubrałabym się gdybym jednak wychodziła tej szczególnej nocy na imprezę. Postanowiłam, w ramach małego pocieszenia, poszukać sobie kreacji sylwestrowych moich marzeń. Nie liczy się cena ani realna szansa na ich zdobycie. Tylko marzenia. Sky is the limit. Bo w końcu kto mi zabrani, prawda? Szczęśliwego Nowego Roku! źródła obrazków: Pinterest, Fashion Trend Seeker, Fashion Dresses Trends, 99 US Style, Happy Holidays...

Hasło na koniec roku – ambroksol

Przez w Gru 30, 2016 w Mój dom | 0 komentarzy

Okazuje się, że nie jestem sama. Statusy znajomych na Facebooku jednoznacznie wskazują na szerzące się po świecie zarazy. Zapalenia oskrzeli, płuc, katar, kaszel, ból gardła i inne choroby oraz dolegliwości zapanowały nad dużą liczbą znanych mi osób a także nade mną. Kaszlę jak gruźlik, mam katar jak Niagara i skoki temperatury tak szalone, jak wyniki polskiej reprezentacji. Czuję się źle, a właściwie tragicznie ale ze względu na naprawdę zły stan zdrowia nie jestem w stanie zmusić się do użycia bardziej wyszukanego słownictwa. Właściwie mogłabym napisać, że leżę i dogorywam. Udało mi się jednak dwa razy wyrwać do lekarza. Po pierwszej wizycie dostałam leki tak nieskuteczne, że nawet nie mam siły opisywać swojego zdenerwowania i bezsilności w związku z tym faktem. Druga wizyta przyniosła upragniony antybiotyk i skuteczne leki na kaszel i katar. Ambroksol to środek, który okazał się dla mnie wybawieniem, jest on głównym składnikiem Mucosolvanu. Po kilku dniach leżenia bez większej świadomości jestem w stanie jako tako funkcjonować. Nawet udało mi się dzisiaj posprzątać mieszkanie. Antybiotyk i ambroksol. Jak to dobrze, że medycyna jest na tak zaawansowanym poziomie, że my, biedni pożeracze razowca, możemy w tak trudnych dla siebie chwilach sięgnąć po środki przywracające nam siły życiowe. Poważnie zastanawiam się czy po tym wszystkim nie używać w komunikacji miejskiej specjalnej maseczki na twarz, która chroniłaby mnie przed kolejnymi potencjalnymi zarazami. Ta infekcja wykończyła mnie tak bardzo, że nie pamiętam żadnej o podobnej uciążliwości. Może i będę wyglądać dziwnie w tej maseczce ale też będę bezpieczna. źródła obrazków: Chris Kresser, Mirror, Daily...

Szukam suszarki do zadań specjalnych

Przez w Gru 27, 2016 w Moja uroda | 0 komentarzy

Nieuchronnie zbliża się Sylwester, a moja suszarka do włosów postanowiła powiedzieć „dość” i spaliła się w najgorszym z możliwych momencie. Teraz wprawdzie jest dobry czas ale na buszowanie po sieciówkach w poszukiwaniu ciuszków w dobrej cenie, a nie suszarek. Ja jednak potrzebuję jej bardzo na Sylwestra, ponieważ postanowiłam jednak gdzieś wyjść 🙂 Nie wybieram się na nie wiadomo jak duży bal ale domówka u znajomych też wymaga w miarę przyzwoitego wyglądu. Moje włosy wysychają beznadziejnie bez suszarki. Momentalnie formują mi się jakieś zawijasy oraz inne dziwne i niechciane formy na włosach. Teraz, niedługo przed imprezą, szukam więc jak szalona odpowiedniego modelu suszarki do włosów dla siebie. Nie wiem czy wybrać taką z funkcją zapobiegającą łamaniu się włosów czy może model gwarantujący szybkie suszenie a może szybką stylizację i inne cuda. Na razie rozglądam się w ofercie Rowenty, którą znam i cenię od wielu lat. Moja spalona suszarka nie była jakoś szczególnie zaawansowana technicznie ale teraz, kiedy mam taki wybór modeli i funkcji, postanowiłam, że wybiorę sobie możliwie jak najlepszy egzemplarz. W końcu będę jej używać każdego dnia. Na pewno nie bez znaczenia będzie jej wpływ na jakość moich włosów więc pewnie wybiorę model posiadający funkcję ochrony włosów. Pozostaje tylko kwestia mocy, dodatkowych funkcji i oczywiście wyglądu. W końcu dla każdej kobiety bardzo ważny jest wygląd sprzętu, którym się posługuje, prawda? Różowy, biały, turkusowy czy może w kolorze klasycznej czerni. Jak myślicie? źródła obrazków: Huffington Post, Beauty Tips and Techniques – WordPress.com,...